Bunt
Krótka opowieść o zdradzie, przyjaźni i kilku problemach z końcem świata...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
PROLOG Nadszedł wreszcie niepojęty dzień siódmy roku pańskiego 2004.Czas sądu, który Pan zapowiedział już w Starym Testamencie. Anioły, na znak Boga otwarły bramy dzielące niebo, piekło i ziemię. W Edenie, najpiękniejszym dziele Stwórcy, w miejscu gdzie kiedyś znajdował się raj i nieskończony zielony ogród, radę dwudziestu czterech starców wezwano do podjęcia odpowiednich kroków związanych z początkiem apokalipsy. Głowę każdego starca zdobił złoty wieniec, w ręku każdego znajdowała się broń. Każdy siedział na własnym tronie, oczekując na przybycie tego, który ma wypełnić wolę Pana. -Czy nie jest jeszcze za wcześnie? - Odezwała się istota trzymająca srebrny miecz. -To nie ma znaczenia. Gdy on sobie czegoś zażyczy, to się musi stać. Jego wola jest wolą świata. Pragnie, by wszystko zostało zniszczone, to się tak stanie, nawet jeżeli my się z tym nie zgodzimy. Bóg ma zawsze rację. Jest jedynym, który nigdy nie popełnił błędu. - odpowiedział starzec trzymający czarną włócznię. -Ha ha ha. Nie popełnił? A ja? - W ogrodzie pojawiła się kolejna istota. Kruczowłosy chłopiec, w czarnej tunice zeskoczył z drzewa obok starca trzymającego żelazny topór, uśmiechnął się i z łatwością wskoczyła na następne, jeszcze wyższe drzewo. -Ja jestem jego błędem! Ja. Ja. I jeszcze raz Ja! - Krzyczał rozbawiony - Potępił mnie! Za co? Za to, że nie wie, czym jest poczucie humoru. Tak, nie ma go! Za głupi żart na Adamie i jego słodkiej wybrance, uwięził mnie w tym ciele i zesłał do krainy demonów! Nie przewidział jednak, że mam tak wielką moc, by opanować całe piekło! Teraz i ja jestem królem! -Królem samozwańcem. - Przerwał starzec trzymający łuk. - Wszystko, co cię spotkało jest Jego wolą i planem, który nadal wobec ciebie realizuje. -Wracaj skąd przybyłeś. - Wtrącił gniewnie starzec wymachujący drewnianym sztyletem. -A jak tego nie zrobię? - Chłopiec zatrzymał się. Z nienawiścią spojrzał na zgromadzonych i…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil gabriel665
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…