Chlorofilowie
Jedno z opowiadań przynależące do zbioru tekstów futurystycznych "Futurystyka"
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
{i}{b}* Chlorofilowie *{/b}
Chlorofilowie byli w porównaniu z ludzką zwinnością kosmicznymi ślimakami. Ludzie przy nich byli jak koty przy ludziach. Skomplikowana półkolista konstrukcja falban splecionych zielonych płaszczyzn chlorofilów, czterdzieści stosunkowo niewielkich nóżek, zachowujących się trochę jak gąsienice czołgowe, dwie niezależne od siebie szypułki wzrokowe, wystające z czegoś co za pomocą dedukcji przypominało głowę, po bokach dwie odstające membrany dźwiękowe, z których wydobywało się stereofoniczne zawiłe kwilenie, pochrząkiwanie i śpiewne pokrzykiwanie. Coś jakby śpiew kilkudziesięciu wielorybów, tylko zgranych i z tekstem. I to wszystko miało u dorosłego osobnika 3 do 5 metrów wysokości i 5 do 10 m średnicy.
Chlorofilowie żyli bardzo długo i na ich planecie wszystko odbywało się wesoło i spokojnie. Niezależny od drapieżnej sztuki przetrwania byt, istniejący z samego tylko wygrzewania się na słońcu, piękny stateczny i idealny. Mieli z tego wiedzę, inteligencję, wyobraźnię, pełnię sił i poczucie szczęśliwości. Poruszali się tylko w poszukiwaniu nowych gruntów do wyssania i to tylko przy kiepskiej pogodzie.
Jednak wbrew pozorom chlorofilowie byli dla ludzi bardzo niebezpieczni. Lądowanie na ich planecie mogłoby skończyć się dla ludzi bardzo nerwowo. Nie mieliby sił, bo chlorofilowie bardzo sprawnie pobierali z otoczenia wszelką energię. Dla nich była to wesoła i spokojna zabawa. A dla ludzi pewna śmierć. Dlatego ludzie porozumiewali się z chlorofilami na odległość, ale chętnie, bo chlorofilowie byli bardzo mili. Ich życie było tylko i wyłącznie poszukiwaniem ładnej pogody i gruntu do którego mogliby się przyssać przyssawkami i wygrzewać się w promieniach światła słonecznego. A że przy tym wydawali piękne nowoczesne dźwięki, ludzie chętnie kupowali nagrania chlorofilów. A chlorofilowie w zamian lubili patrzeć na kolorowe ziemskie programy telewizyjne. Kupowali telewizory całymi ścianami, gdyż ich niezależne szypułki mogły patrzeć na kilkadziesiąt programów jednocześnie. Dla ludzi ta współpraca biznes ekonomiczna sprawiała, że koncerny telewizyjne pęczniały na giełdach, a słuchacze nagrań z Chlorofilonii byli rozanieleni.
Seks chlorofilów był bardzo widowiskowy. Polegał na spleceniu się zielonymi falbanami i wymianie pyłków na kwiatkach. Po prostu jednostki żeńskie i męskie, po trwającym całą zimę wspólnym śpiewaniu rozgrzewająco porozumiewawczym, splatali się na wiosnę i przez trzy tygodnie wymieniali monady i uczucia. A na jesień już zaczynali doglądać
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Comporecordeyros
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…