Wróć do katalogu

Cień cierpienia

Ktoś musi cierpieć, by inny mógł być szczęśliwy. Jeśli jeden zazna ukojenia, drugi dozna bólu.

Thorn, opublikowano , 4 min czytania, 3,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Cień cierpienia Jestem wśród was kocham was, przemierzam wasz świat jak cień, dla was niezauważalny, dla siebie niepowtarzalny. Niczego nie pragnę, nie żałuję. Nie widzicie mnie, nie chcecie widzieć!!! Jestem dla was, gdyż cierpię za was, Jestem wśród was??? Czy jestem w was???

Miasto pogrążone w półmroku, ulice rozświetlane latarniami i witrynami sklepów. Popołudniowy tłum przemierzający szare, kamienne płyty chodnika zmalał. Pary zakochanych, gromady przyjaciół, szczęśliwych osób prowadzących swój cykl życia. Szczęście, radość, miłość, przyjemność tylko to są wstanie wyrazić ich twarze, bo cierpienie ich świata zamknęło się w nim. Jako jedyny sam przechadza się wśród mas. Ciemno ubrana, szara postać o szklistych od łez oczach. Zbliżywszy się do jednej z szyb restauracji patrzy na ludzi kosztujących to, co mu zostało odebrane. Nie cierpieli, ale on cierpiał... Wiedział o ty, lecz nikt inny. Jego miłosierdzie można by było porównać jedynie z biblijnymi postaciami, przez to stał się tym, kim jest, ucieleśnieniem blizn pozostawionych przez ludzkie grzechy. Spoglądając tak, ujrzał ją. Uosobienie piękna, z jej oczu bił niebiański blask, jej słowa rozświetlały mrok jego ducha. On jej nie widział, on ją czuł, czuł jej duszę, jej dobroć, a to, co było w niej nadzwyczajnego to, że czuł jej radość, to, czego nie miał prawa zaznać. Raz, tylko ten jeden, jedyny raz czegoś zapragnął, jej widoku, jej słów, jej serca. Odważył się i wszedł do środka, od lat spoglądał przez szybę, lecz nigdy nie znalazł się po jej drugiej stronie, aż do teraz. Wybrał stolik jak najbliżej jej i zasiadł spoglądając na jej duszę, piękną i nieskazitelną. Pogrążona w rozmowie nie zauważyła go, z resztą nikt go…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych