Wróć do katalogu

Cień zła

Rytuał wywoływania demonów...

scarlet, opublikowano , 8 min czytania, 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Jej rude włosy przylepiły się do spoconej skóry twarzy i karku. Pot, który ją oblał był zimny i nieprzyjemny. Siedziała i medytowała, właśnie dochodziła do końca rytuału tworzenie demona… Kiedy Anita kolejny raz zaczęła jej dokuczać, nie wytrzymała i rzuciła się na nią z pięściami. Nienawidziła jej całym sercem, pragnęła jej śmierci, nigdy nie wybaczyła jej tych wszystkich oszczerstw rzucanych przez nią pod jej adresem. Odciągnęli ją od niej siłą, z ust ściekała jej krew ,a jej rude włosy były strasznie zmierzwione. Anita podniosła się z ziemi i uśmiechnęła się triumfująco, nawet teraz ona była górą, mimo, że sama zaczęła. - Sandra … uspokój się …- szepnął jej do ucha chłopak, który odciągnął ją od Anity.- Daj spokój nigdy z nią nie wygrasz, przynajmniej nie w taki sposób… - O czym ty gadasz Wampir?- zapytała dziewczyna po czym starła sobie z ust krew… - Mam coś co może ci pomóc… przyjdź dziś do mnie po południu… Przyszła do niego zaraz po lekcjach. Wiedziała, że Romek, to znaczy Wampir zawsze ma genialne pomysły. Zadzwoniła do drzwi, usłyszała szczęk zamka i jej oczom ukazał się Wampir… Ubrany był cały na czarno, twarz miał jakąś taką strasznie bladą, która w tym świetle wyglądała na jeszcze dłuższą niż była w rzeczywistości. Spojrzał na nią i uśmiechnął się nieznacznie… - Wejdź … Idź od razu do mojego pokoju i nie zatrzymuj się nigdzie… - nakazał władczo. Kiedy weszła, poczuła dziwny dreszcz, chciała stamtąd uciekać, ale kiedy się odwróciła ujrzała przed sobą zimne, czarne oczy Wampira… - Idź do mojego pokoju... Kiedy weszła do jego pokoju nie mogła uwierzyć własnym oczom, którym ukazał się taki oto widok: ściany w pokoju jej przyjaciela zostały pomalowane na czarno i pokryte dziwnymi plakatami. Na dywanie leżał czarny dywan z białym, dziwnym znakiem na środku. Na stoliku obok okna,zasłoniętego ciężką, czarną kotara stała świeca, tych świec było dość dużo, praktycznie wszędzie, stały na szafach, na biurku, a nawet na podłodze, ale te największe i jak podejrzewała najcięższe stały przy rogach dywaniku. - I jak ci się tu podoba? – usłyszała za sobą głos Wampira i, aż podskoczyła o mały włos nie przewracając stojącej w pobliżu świeczki. - Co się stało z twoim pokojem?- zapytała drżącym głosem. - Wreszcie wygląda tak jak powinien... Masz –powiedział i wcisnął jej w dłoń duży opasły tom. „Biblia”, bo tak głosił tytuł książki była owinięta w czarny materiał do złudzenia przypominający skórę. - Co to jest?- zapytała - Biblia... ale nie taka zwykła otwórz na zaznaczonej stronie... – spojrzała mu prosto w oczy i już wiedziała, że zrobiła o jeden krok za dużo. Posłusznie otwarła książkę na zaznaczonej stronie… Był tam rytuał przywoływania demona… - Co to jest? - Przeczytaj … Zostawiam cię samą, muszę wyjść, wierzę, że nie stchórzysz … Jak już to przestudiujesz wykonaj rytuał i napuść na swojego wroga stworzonego przez ciebie demona… wiesz gdybyś nie była moją przyjaciółką nie pomógłbym ci… Ciesz się …- powiedział, po czym wyszedł z mieszkania. Została tam zupełnie sama, zakłopotana i załamana. Nie miała pojęcia tego co zaproponuje jej Wampir, ale nigdy by nie pomyślała, że może to być coś takiego… Ale nie miała innego wyjścia chęć zemsty wzięła górę na zdrowym rozsądkiem … A mimo iż rytuał napisany był w dość dziwny sposób, okazał się nader prosty do wykonania… Usiadła więc na dywanie i poczęła medytować,powoli wyzbywając się wszystkich myśli … Jej rude włosy przylepiły jej się do spoconej skóry twarzy i karku. Pot, który ją oblał był zimny i nieprzyjemny. Siedziała i medytowała, właśnie dochodziła do końca rytuału tworzenie demona... Wedle „Biblii” podarowanej jej przez Wampira powinna…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych