Wróć do katalogu

cisza po burzy

Rozbiegają się we wszystkie strony. Zaplątani w psychozę maniakalno-depresyjną tego miasta.

cichociemna, opublikowano , 3 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Od przystanku dzielą cię światła, gdy nadjeżdża z łoskotem tramwaj. Przechodzisz na zielonym i zastanawiasz się, gdzie jechać. Wymiana towaru: wsiadka, wysiadka. Mógłbyś do nikąd, wiesz, że to żadna różnica. Ten sam przystanek o tej samej porze jest dla mnie niecierpliwym przestępującym z nogi na nogę wyczekiwaniem. Dostałam telefon od kolegi który bardzo mi się podoba. Niech przyjedzie już właściwy Umerr. Jest, wreszcie jest! Tramwaj. Podchodzisz by wsiąść. Znowu ten nachalny napór ludzkich ciał. Gwałt niepożądanej bliskości. Wiele byś dał, by móc się realnie zbliżyć do jednej z tych osób. Tej jedynej. Jakaś paniusia nadeptuje na ciebie obcasem. Starucha zapomniała wysiąść i pcha się pod prąd. Słyszysz kurwy i spierdalania. Nagle nieoczekiwaną decyzją szarpnięty wycofujesz się i odchodzisz. To tylko dwa przystanki. Dwa przystanki do chorej wyobraźni z nikąd. Do samotności. Nawet udało nam się znaleźć miejsca. Siedzimy sobie i próbujemy rozmawiać. Rozmowa się nie klei. Przepraszam nie zauważyłam twojej nieobecności. Jest mi ta obecność obojętna. Nawet niechciana, bo to jedna osoba więcej w zatłoczonym pojeździe. Ale wyczuwa się jakiś brak w powietrzu. Ludzie patrzą roztargnieni, ktoś kogoś czasem ofuknie, my nie rozmawiamy, cel podróży zasnuwa się…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych