Wróć do katalogu

Córka Jokera (2)

Oczywiście ciąg dalszy "Córki Jokera". Dziewczyna wracająca z pracy zostaje uprowadzona przez nieznajomego.

Nikita39, opublikowano , 5 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Była już późna noc, gdy wracała do domu z pracy. Nie miała daleko, zaledwie jedną przecznicę dalej. Zmęczona powłóczyła obolałymi nogami, te cholerne wysokie szpilki, które musiała nosić w pracy zwyczajnie ją dobijały. Była kelnerką w klubie dla panów. Nienawidziła tej pracy z całego serca, ale z czegoś trzeba przecież żyć i kupić leki dla chorego brata. W takich chwilach jak ta miała dość nawet swojego brata. Gdyby nie on odłożyłaby kasę na studia i zmieniła swoje życie diametralnie. A tak to harowała jak głupia i stać ją było tylko na opłaty, leki i skromne życie. Przestała się nad sobą użalać, gdy odniosła dziwne wrażenie, że jest obserwowana. Obejrzała się do tyłu, ale nikogo nie zobaczyła. Mimo wszystko niepokój pozostał a ciemność nocy jeszcze bardziej potęgowała wrażenie strachu. Co z tego, że wystawy sklepowe były oświetlone i świeciły uliczne lampy? Jasność ta była całkowicie złudna i nie dawała poczucia bezpieczeństwa, jakie odczuwa się przy dziennym świetle w tłumie ludzi. Gdy więc usłyszała czyjeś kroki nie obejrzała się do tyłu tylko zwyczajnie zaczęła uciekać. Panika dodała jej skrzydeł i niemal nie czuła bólu zmęczonych nóg. Torba, którą niosła przewieszoną przez ramię boleśnie obijała się o biodro. Nagle potknęła się o krawężnik i syknęła z bólu, gdy poczuła ból promieniujący od kostki. Upadła tłukąc sobie kolano a w oczach pojawiły się gwiazdy bólu. Dystans między nią a napastnikiem zmniejszył się niebezpiecznie. - Nic się pani nie stało? - usłyszała głos i ktoś pomógł jej wstać. Dziewczyna z niepokojem spojrzała na zakapturzoną postać. Nie wiedziała czy ma dziękować, czy wyrwać się i uciekać gdzie pieprz rośnie. Druga opcja okazała się nie do wykonania z powodu skręconej kostki. Nie zamierzała jednak tego mówić obcej osobie, której zamiarów nie znała. Może to ktoś nieszkodliwy a może wprost przeciwnie. Wolała jednak nie ryzykować. - Nic - odparła. - Dziękuję za troskę. - Nie ma, za co - dziwnie roześmiał się jej wybawca. - A ja przepraszam, że tak panią wystraszyłem - dodał widząc jej lęk. - No, nie trzeba się tak chmurzyć - zdawał się być uśmiechnięty, czego nie było widać w cieniu kaptura. - Proszę się uśmiechnąć. Taka ładna a taka ponura - zagadną. Uśmiechnęła się blado pomimo bólu i chciała odejść. Obcy jednak mocno przytrzymał ją za ramię. - Co do diabła?…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych