coś czy wszystko musi mieć tytuł?!?
zobacz!!! to krótkie i wogole...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Mały Książe, podziwiał swoją różę. Siedział i walił konia patrząc na największe wg niego piękno. Następnie podlewał swoją spermą pięknego kwiatka. A ten rósł i rósł. Książe powtarzał tą czynność starannie trzy razy dziennie, starał się tez nie uronić ani kropelki na ziemie.
Raz jedna kropleka jego świezutkiej i młodziutkiej spermy upadła na kawałek ziemi na jego planecie. Rozwinął się dzięki niej wielki baobab, który wciąz chciał rznąć małemu księciu w jego mały odbyt swoim dużym owłosionym baobabowym kutasem. Mały Księciu nie potrafił sobie z nim poradzić, więc uciekł, opuszczając swoją planetę, na której baobab dobierał się właśnie do malutkiej różyczki.
Mały Książe nie mając wyboru, postanowił odwiedzić jakieś bardzo odległe planety.
Na pierwszej z nich siedziały dwie kobiety. Ujrzały małego. - Obciagnę Ci - stwierdziła pierwsza, była brunetką, lecz w net wtrąciła się druga: - Ja ci to lepiej zrobie perełko. Mały Książe był zakłopotany, wolał róże, ewentualnie owce, ale nie jakieś dojrzałe baby. - No mały zobacz. - powiedziała i otworzyła przed nim bramę rozkoszy. Zajechało starą pleśnią. - Mały nie jest libertynem głupia kurwo - stwierdziła brunetka i pokazała swój wielki zakłębiony las. - To jest sianko dla Ciebie. Miałeś coś takiego w buzi? - zapytała po czym pokażała swoją dużą łechatczkę spomiędzy włosów. Mały Książe rozpłakał się. Nie chciał kurw. Te jednak zaczęły go rozbierać. Gdy całkowicie go rozebrały stwierdził bardzo mądre zdanie filozoficzne zdanie: - Zostawcie mnie głupie kurwy!!! Po chwili dodał: - Nie szukam dużych pizd, zalesionych warg sromowych, ani wydłużonych łechtaczek. Nie potrzebuje podniet, nie jestem takim zwierzakiem jak wy, że tylko myślicie o rżnięciu. - Pedał? - zapytała blondynka. - Co to jest pedał? - zdzwił się Mały Książe Druga przeglądała jego spodnie. - On wcale nie ma kasy. Na to stwierdziła blondyna i wypędziła z planety na te słowa: - To spierdalaj. Potem kłócili się, że za darmo pokazali swoje klejnoty, marzenia każdego prawdziwego faceta.
Idąc tak goły zaszedł na kolejną planetę. Na wielkim łóżku leżał goły facet i walił sobie konia. Mały Księciu podszedł do niego. - Czemu to robisz? - Bo nie moge przestać. - Ale czemu nie możesz przestać. - Bo myśle o ładnych chłopcach. - Czemu myślisz o łądnych chłopcach. - Bo kocham dzieci. - A one ciebie kochają? - W tym rzecz, że właśnie nie. Mały Książe wiedział, że nic nie poradzi, więc już chciał odejśc, gdy nagle usłyszał. - Jezus Marja, ten cham niebieski zesłał mi jednak aniołka. Jesteś pięknym chłopcem, kocham cię. Mały Książe odwrócił się i zobaczył faceta stojącego ze stojącym bocianem między nogami. - Jestem Mały Książę, proszę pana. - Mów mi…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Mariouszek
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…