Wróć do katalogu

Coś knują

O podejrzliwości

Apsurt, opublikowano , 4 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Kartofelek, który zawisł na łyżce między talerzem a brodą Heńka był, niestety, zimny. Był też bacznie obserwowany. Pośrednio przez niego Marysia nie tknęła nawet swojej porcji zupy. Z rosnącym niepokojem przewiercała wzrokiem na przemian Heńka i kartofelek. - Heniek, będziesz to jadł jeszcze? A Heniek na to zamilczał jak grób. Wiedziała co będzie gdy milczenie się skończy. Wiedziała, że Heniek myśli. Wiedziała, ze jak już wymyśli to powie. Wiedziała, że przez najbliższy tydzień będzie doprowadzał ją do szewskiej pasji gadając w kółko, bez przerwy i bez sensu tylko o jednym. Nie wiedziała tylko o czym tym razem. Powietrze nonszalancko uszło z Heńka. Kartofelek powędrował do buzi. Heniek delikatnie zamachał łyżką na wysokości twarzy, która wykrzywiła się w grymasie jaki pojawia się gdy ktoś usiłuje szybko przeżuć i połknąć, bo chce coś powiedzieć, a boi się, że zaraz zapomni co. - Wiesz – zaczął nim jeszcze kartofelek powędrował przełyku – myślałem właśnie nad czymś ciekawym. - Aha? – Marysia straciła resztki apetytu. – Słuchaj… naczynia, pranie… - zabrała mu talerz z przed nosa z zamiarem umycia i zmycia się. Podeszła do zlewu, napuściła wody i usłyszała szuranie krzesła, potem kroki Heńka, który stanął obok niej opierając pośladki o szafkę. - Myślę, że istnieje tajna organizacja, która zajmuje się czytaniem naszych myśli. - Heniek weź… - Wszystkich myśli – Heniek gładził gruby wąs, jedyny owłosiony punkt swojej głowy. – I mają komputery które wybierają niebezpieczne dla nich myśli. Maja taką wielką centrale pod ziemią, gdzieś w górach. Oczywiście w Ameryce. Tam…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych