Wróć do katalogu

cz1:historia i bohaterowie śródziemia:upadek władc

fan fic. o koncu drugiej ery cz1. pomiedzy okiem fana a obrazem bitewnym. zapraszam też do części 2

gonzo666, opublikowano , 11 min czytania, 3,6 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Akcja toczy się pod koniec 3 ery, mówi o losach Elendila Isildura i Anariona, Opowieść mówi o zwycięstwie nad sauronem i początkowych losach pierścienia 3431(2era.) – 2 (3era)

-Nie, Anarionie – powiedział Elendil do młodszego ze swoich synów – ten zwiad na Brunatne Pola poprowadzi Isildur, ty jesteś tu potrzebny. -Ale ojcze… - zaczął mówić Anarion, lecz Elendli mu przerwał: -Ty będziesz ze mną i Gil-galadem planować posunięcia, które doprowadzą do pokonania wojsk Saurona przebywających poza Mordorem. Ja i Gil-Galad uaważamy cię za o wiele lepszego wodza niż wojownika. Anarion już nic nie powiedział, choć Brunatne Pola leżały przecież w odrębie jego królestwa – Gondoru, a nie Arnoru, którym miał władać Isildur. Następnego dnia Isildur wyjechał wraz z tysiącem konnych żołnierzy. Przekroczył Aduinę w okolicach Wodogrzmotów Rauros. Musiał to zrobić, gdyż do Osgiliath dotarły informację o tym, że na Brunatnych polach przebywa wiele małych oddziałów orków, które mogły zagrozić mieszkańcom Gondoru. Isildur w ciągu dziewiętnastu dni wytępił większość orkowego plugarstwa, tracąc ledwie czterdziestu pięciu ludzi. Tymczasem Elendil i Gil-Galad postanowili zebrać jak największą liczbę ludzi i elfów do nadchodzącej i prawdopodobnie decydującej bitwy z Sauronem. Wielka była bowiem złość pozostałych w Śródziemiu Numenorejczyków, kiedy Ten, który doprowadził do ostatecznego upadku Numenoru, przetrwał jego kres. To przecież Sauron skłonił ostatniego króla Numenoru, potężnego Ar-Farazora Złotego do zbrojnego najazdu na Valinor. Wtedy to Valarowie sprawili, że Nunemor zatonął, a ocalała tylko garstka Wiernych, z Elendilem na czele. Kiedy w obu królestwach na wygnaniu – Gondorze i Arnorze – dowiedziano się o powrocie Saurona do Mordoru, gniew rozgorzał w sercach wszystkich mieszkańców obu królestw. Jeszcze większa nienawiść powstała, gdy wojska Mordoru uderzyły na nieprzygotowane do takiej walki Minias Ithil i zdobyły je. Oblegały też Osgiliath, w którym przebywał Elendil i Minias Arnor, ale Anarion wraz z pospiesznie zgromadzonymi oddziałami obronił je. Teraz zostało zawarte przymierze między ludźmi i elfami. Ci ostatni, mimo że kochali wszystko, co żyje, Saurona darzyli nienawiścią równie silną co ludzie. To wojska Saurona spustoszyły Eriador i doprowadziły do śmierci Kelembrinora. Połączone wojska ludzi i elfów wtedy pokonały Saurona. Lecz zło zawsze wraca i tak było również tym razem. Sauron wrócił do Barad-Duru i zgromadził olbrzymią armię złóżoną z orków i innego plugarstwa – wargów czy trolli. Chodziły też słuchy, że w świat znowu ruszyło Dziewięciu. Tego dla obu ras było za wiele. Ich przywódcy – Elendil i Gil-Galad stowrzyli następny sojusz mający na celu pokonanie Saurona po tym, jak ten wysłał zbrojne grupy orków i wargów na Lorien. Postanowili, dla symbolu zebrać wszystkie wojska na dawnych zgliszczach Eegionu, by dawna przegrana była początkiem ostatecznego zwycięstwa… Na wezwanie odpowiedziało naprawdę wielu. Elfy i Numenorejczycy. Nortowie, będący najbliższymi krewnymi Numenorejczyków. Mieszkańcy północy. Haradrimowie z podległego Gondorowi Haradu na dalekim południu. Odpowiedziało też wielu z krajów wasalnych, takich jak Lossarnach. Przybyli Umbarczycy z Umbaru – królestwa, na którego brzegi przed laty dotarła wspaniała flota Ar-farazora. Przybyło też wielu ludzi z północy. Ogólnie zebrało się ponad pięćdziesiąt pięć tysięcy wojowników. Największe zdziwienie jednak czekało. Parę dni po przeglądzie wojsk, kiedy już przygotowywano się do wyruszenia na południowy wschód, ze wschodu przybył oddział sześciuset krasnoludów prowadzonych przez jednego ze synów Durina V, Orina. Ten odczytał posłanie przed Elendilem: -Władca Klazad-Dum, Durin V, posyła jako oznakę szacunku żywionego do Elendila, króla szlachetnej rasy ludzkiej, pięciuset swoich najlepszych, ciężkozbrojnych wojowników. Dodatkowo wysyła też jeden z najcenniejszych darów – pięćset zbroi z mitrilu dla Dunedainów i ich sojuszników elfów. To był naprawdę cenny dar. Mitril odmiana srebra, by jednym z najdroższych kruszców. Było znane tylko jedno miejsce jego wydobycia, a była nim Moria, podziemna stolica krasnoludów. Był dziesięć razy droższy od złota, ale też był wart swojej ceny – był twardszy od nawet najbardziej hartowanej stali, a na dodatek łatwo się do kształtowało. Kolczugi z mitrilu stanowiły doskonałą osłonę, chroniącą przed prawie każdym ciosem, zatrzymywały na sobie ciśniętą włócznię. Były po prostu piękne w swojej doskonałości. Godne królów. Dostali je najważniejsi przywódcy ludzi i elfów, w tym Elendil, Isildur, Anarion i Gil-galad. Wojsko, by nabrać sił i lepiej się przygotowaćdo spodziewanej bitwy, wyruszyło do Rivendell. Była to jedna z krain elfów. Ludziom w niej wydało się, że czas przestał płynąć. Delikatny szum wodospadu, spokojna muzyka elfów i piękno okolicznej przyrody tworzyły wrażenie miejsca pięknego i spokojnego, pozbawionego trosk. Miejsca, które żal było opuścić. Wojska przeszły na drugą stronę gór Mglistych, a musiały zrobic to szybko, gdyż z Amon-Sul doszły Elendila wieści, że w palantirze widziano, jak wojska Saurona opuściły barad-Dur i skierowały się na północ w stronę Lothlorien i Zielonego Lasu. Wojska ludzi i elfów oraz sojusznicy – krasnoludy szli szybko wraz z Anduiną. W ciągu tygodnia przekroczyły Gladden. W oddali było widać Dol-Gondur, wcześniejszą i słabszą twierdzę Saurona, teraz opuszczoną. Mimo wszystko, widok tej posępnej…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych