Wróć do katalogu

Czar

Skrzywdzono ich. Ukarano. Zabito szczęście.

Devoner, opublikowano , 5 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Letnie, upalne popołudnie. Słońce świeciło jasno oświetlając i ogrzewając wszystko znajdujące się poniżej. Było gorąco, a mimo to na ulicach było mnóstwo ludzi.. Dlaczego? Chcieli obejrzeć zbliżające się zjawisko zdarzające się przecież tak rzadko.. Zaćmienie Słońca. Lecz dla nich był to tylko piękny widok.. Podziwiali tylko ten obraz. Nie wiedzieli ile szczęścia może on dać. Ile może zdziałać cudów. Ile jest w nim magii... Ale oni byli inni. Rozumieli.. Wiedzieli.. Wiedzieli, że tylko podczas zaćmienia mogą się spotkać. Że tylko wtedy mogą być blisko. Że to tylko wtedy dane im jest zobaczyć się choć na chwilkę. Dlatego czekali na to z utęsknieniem. Liczyli dni. Liczyli noce. Godziny, minuty, sekundy... Skrzywdzono ich. Ukarano. Zabito szczęście. Zabrano to, co było dla nich najważniejsze. Przemieniono. Wszystko, by zabić ich zakazaną miłość. Ona była z rodu Białych Aniołów... On z klanu Czarnych. Nie wolno im było być razem. Wciągnięto ich w konflikt, który trwał od wieków.. Bez ich zgody.. Zakazano im spotkań. Lecz oni nie mogli żyć bez siebie.. Ich miłość była zbyt wielka. Ostrzegano ich wiele razy. Nie usłuchali. Dawano wiele kar. Nie rezygnowali. Zmieniono ją w ogień, jego w lód. Nie poddali się, choć ból niszczył ich ciała. Zmieniono jego w panterę, ją w antylopę, by zabić ją i ich miłość. On rozpoznał blask jej oczu, nie skrzywdził jej nawet kierowany instynktem. Wysłano ich w różne kierunki świata. Znaleźli sposób, by odnaleźć się. Teraz rzucono czar nowy. Od tego czasu mogli spotykać się tylko podczas zaćmień. Raz na kilkanaście, kilkadziesiąt lat. Teraz nie było sposobu, by z tym walczyć. Mogli tylko czekać. W końcu znaleziono sposób. Sposób, by oddalić ich od siebie. Ale nie na to by zabić ich miłość... Wreszcie doczekali się. Księżyc powoli zaczął zasłaniać Słońce. Zaczęło robić się coraz ciemniej. Świetlista gwiazda stawała się coraz mniejsza.. Aż w końcu znikła cała.. A oni doczekali się. Byli teraz blisko siebie. Te kilka chwil należało tylko do nich. Dla nich czas…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych