Czarna Dziura w nosie roz. 5
Kolejny rozdział totalnie szalonej powieści "Czarna dziura w nosie". Tym razem Jasiek Kapuśniak będzie musiał poradzić sobie z niepoprawnym lekarzem.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Rozdział5: Hipokrates Sika Jasiek i Mariusz zabrali się z ostatnim statkiem kosmicznym. Polecieli nim na lotnisko obok gmachu sejmu. -To ja idę przeładować mięso Plutończyków do restauracji-powiedział Mariusz i poszedł Jasiek ruszył do biura premiera. Na drzwiach zobaczył coś co wyglądało jak kalkulator. Pod spodem wisiała tabliczka z napisem „Podaj kod PIN”. Jasiek szarpnął za klamkę, ale drzwi się nie otworzyły. Zaczął klikać w kalkulator. -Błędny kod PIN. Wprowadź prawidłowy-powiedział głos z kalkulatora Jasiek kilka razy jeszcze klikał w przyciski. Nie dawało to żadnego efektu. W końcu się zdenerwował. Uderzył z całej siły w kalkulator. Drzwi się otworzyły. -Jak wszedłeś?-zapytał Jarosław Kiszka-Przecież nie podawałem ci jeszcze kodu PIN. -Nie wiem jak wszedłem-odpowiedział Jasiek-Chyba dzięki temu, że rozwaliłem te dziadostwo. -Rozwaliłeś? A to szkoda. Będę musiał kupić nowy. Na przyszłość pamiętaj, że kod to 1234. W jakiej przyszedłeś sprawie? -Chciałem powiedzieć, że udało mi się zdobyć wielozadaniowe okręty Plutończyków. Teraz trzeba tylko znaleźć jakiś płyn działający kojąco śluzówkę Mańka. -Henryka. -Nieważne. Mówiłeś mi kiedyś o jakimś Turku, który jest specjalistą od nosa. -Hipokrates Sika nie jest Turkiem, tylko Grekiem. Mieszka na ulicy upitych świstaków. Łatwo rozpoznasz jego dom, bo jest bardzo podobny do Partenonu. Jasiek poszedł na ulicę, którą podał mu Jarosław Kiszka. Od razu zobaczył duży dom zbudowany z białego marmuru. Przypomniał Partenon. Obok stała inna budowla wyglądająca jak Hagia Sofia1. Obydwa budynki oddzielał pancerny, stalowy płot. Po obu jego stronach stali dwaj wrzeszczący na siebie ludzie. -Przecież Hagie Sofię zbudowali Grecy, a nie Turcy!-krzyczał jeden z nich -Nie Grecy tylko Bizantyjczycy a minarety Turcy. Twój naród zbudował tylko jakiś tam głupi Partenon, który sam się posypał-mówił drugi -Partenon sam się nie posypał, tylko wy, Turcy go rozwaliliście! -Głupi Grek! -Niedorozwinięty Turek! Obydwaj ludzie trochę jeszcze się kłócili po czym wrócili do domów. Byli to Hipokrates Sika i jego sąsiad Ahmed Muhamel. Rywalizowali ze sobą jako lekarze. -A ty co tam tak sterczysz?-zapytał Hipokrates -Jestem tu, żeby z panem porozmawiać-odpowiedział Jasiek -Wejdź. Hipokrates otworzył Jaśkowi furtkę. Weszli razem do domu, gdzie Hipokrates posadził gościa w fotelu. -Cieszę się, że przyszedł pan do mnie a nie do tego durnego Turka obok-powiedział lekarz-W czym mam panu pomóc? Przeziębienie? -Nie... -W takim razie wirus albo bakteria. Chyba nie obejdzie się bez antybiotyku. -Ale ja... -Nie ma żadnych ale. Muszę pana zbadać. Proszę pójść tam i oddać mocz do tego plastikowego pojemnika. -Ale ja nie mam potrzeby załatwienia się. -W takim razie
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil michu1996
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…