Czarownica Rozdział IV
Czwarty rozdział powieści o Czarownicy Barbarze
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Miał jedenaście lat i cztery miesiące. Nauczył się tak podawać swój wiek, od czasu kiedy mając cztery lata ciocia Mariola — stara od zawsze, z wiecznie śmierdzącym oddechem — powiedziała mu, biorąc go na kolana i obejmując w pasie jedną ręką, drugą kładąc na jego kolanach. „Ile masz lat zapytała, uśmiechając swoje otoczone zmarszczkami wargi. „Stery” — odpowiedział i do końca nie potrafił zrozumieć powodu jej śmiechu, a pośród wielu jego teorii wyjaśniających ani raz nie pojawiła się wada wymowy, o której sobie nawet nie zdawał sprawy, bo wedle własnego — jedynie słusznego — mniemania, mówił najpoprawniej na świecie, a nabijania się siostry i uwagi rodziców są tylko po to by wyprowadzić z równowagi jego wciąż jeszcze zrównoważoną psychikę. Ale dlaczego śmiała się ta ciotka? Bo ciotki zawsze się śmieją do małych dzieci, mają to widocznie wpisane w swoją naturę. „Masz cztery lata?” Przytaknął głową i powtórzył swoją odpowiedź: „Tak, stery.” „A wiesz, że chłopcom w twoim wieku nie liczy się lat, ale przede wszystkim miesiące?.” Sebastian zrobił minę jakby nigdy wcześniej nie słyszał podobnych bzdur. Ale w ciągu następnych dwóch minut, ciocia Mariola wyjaśniła mu — buchając z ust nieświeżym oddechem — że do pewnego wieku, lata są dla dziecka mniej ważne niż miesiące, bo życie dziecka toczy się właśnie wokoło nich. Sebastian miał więc cztery lata i siedem miesięcy — przynajmniej tak to wynikało z obliczeń ciotki, która może była trochę szurnięta, ale na matematyce znała się jak mało kto w rodzinie — a cztery lata i siedem miesięcy to w efekcie pięćdziesiąt pięć miesięcy, a to zdecydowanie lepiej brzmi; nie jestem już dzieckiem, mając pięćdziesiąt pięć miesięcy i tego postanowił się trzymać. Mam pięćdziesiąt pięć miesięcy, a to zdecydowanie lepiej brzmi niż cztery lata! Tak, to zdecydowanie lepiej brzmi! Nie jestem już dzieckiem — mając pięćdziesiąt pięć miesięcy należy mnie traktować poważnie, a moje potrzeby spełniać priorytetowo. Niestety ciocia nie wyjaśniła mu do jakiego wieku miesiąc przoduje przed rokiem i do dzisiaj miał wątpliwości czy może podawać swój wiek wyłącznie w latach, czy też wciąż musi dodawać do tego parę miesięcy?…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil racjo
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…