DEMOKRATOS i TRANSGENICY
rzecz bardzo absurdalna i surrealna, fragment powieści "INICJACJE"
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Demokratos był takim sobie władcą, żeby nie powiedzieć nijakim, i jego rządy też były takie sobie, żeby nie powiedzieć nijakie. Ani dobre ani złe. Ale to za jego czasu nastąpiła całkowita przemiana ludzkości w nową rasę. I to z błahego, jeśli nie banalnego powodu. Żoną Demokratosa była piosenkarka i aktorka, a otyłość przyćmiła jej dawny blask, choć nadal była piękna. Piękno wystarczyło tylko do tego aby grać w reklamach telewizyjnych, i choć w reklamach niezwykle śmiałych, to jednak niezwykle mdły Demokratos tolerował je a nawet zależało mu na ich popularności, w przeciwnym razie bowiem obawiał się i zapewne słusznie że zostanie całkiem zapomniany.
Wszystkie telewizje więc pokazywały na okrągło reklamy żywności transgenicznej z udziałem jego żony. Żywność transgeniczna stała się tak popularna i powszechna że o uprawie zwykłych naturalnych odmian zapomniano. Po kilku latach okazało się jednak, że powoduje ogromne spustoszenia w organizmie ludzkim, a człowiek spożywający ją nie nadaje się praktycznie do życia, ponieważ większość czasu spędza chorując. Żywność zmutowana niestety prowadziła do utraty odporności, a mało tego, następne pokolenia rodziły się już “trochę inne” niż ich rodzice, a ich genotyp był także mocno przemutowany.
To jeszcze nie wszystko, morze błotnockie położone na tym samym kontynencie co państwo Demokratora-Demokratosa, nazywane pieszczotliwie “Błotnikiem” zamieniło się w mieszaninę mazi, w skład której wchodziły wszystkie pochodne ropy, gazu i błota. Stało się tak dlatego że pomimo zupełnej bezsensowności projektu.
Bo nikt przecież na świecie nie buduje ropo ani gazociągów, a jeśli, to są to projekty polityczne z rynkiem i ekonomią nie mające nic wspólnego, ale za cudze pieniądze można sobie pohasać i to jak.
I jednak na mocno skomunizowanym i zsocjalizowanym kontynencie takie głupawe i beznadziejne twory miały szanse zaistnienia, więc zbudowano w końcu ten gazociąg a potem i inne gazo i ruro -ciągi. Najpierw już podczas budowy wybuchać zaczęły stare bomby leżące na dnie morza. Bomby uaktywniły broń biologiczną i chemiczną leżakującą w mule i na dnie morza, wywołując katastrofę ekologiczną na niespotykaną dotąd skalę. A morze zamieniło się w plastikową zupę.
Większość mieszkańców z miast położonych nad morzem została przesiedlona w głąb krajów, a z powodu nędzy i bankructwa niektórych państw - pomimo wystawienia ich przez dłużników na sprzedaż nie znalazł się żaden kupiec, trwały więc jakoś a ludzie w nich próbowali żyć. zostali przymusowo przesiedleni do mieszkań obcych ludzi żyjących w głębi kraju.
Niestety skażenie rozeszło się i przeniknęło na tereny państw leżących nad morzem błotnickim wywierając znaczny wpływ na wygląd i materiał genetyczny ludzi. Rury jednak zostały położone a gaz i ropa płynęła w nich ze wschodu na zachód. Ekolodzy z których wyodrębniła się tak zwana frakcja rewolucyjna, oraz zbuntowani “Zieloni Podatnicy” połączeni w jedną grupę z formacją “Stop Podatkom”, i “Zielonym Buntem”, zaczęli przeprowadzać zamachy bombowe na zakłady chemiczne, rafinerie i rurociągi. Niestety skutek był taki, że skażenie stało się jeszcze większe, a po słynnym zamachu na ministra podatków Keczere i Najwyższego Urzędnika z Wysokiej Izby Skarbowej Tajnej Porty, ucisk obywateli-podatników wzrósł, zamachów było więc jeszcze więcej.
Doszło nawet do tego że każdy kto nosił plakietkę z zielonym listkiem albo z napisem “wolni ludzie mówią stop podatkom” zostawał z miejsca aresztowany i przewożony do najcięższych więzień. Radykałowie zaczęli stosować broń biologiczną wpuszczając do aut lub wrzucając przez uchylona okna albo drzwi owady zarażone przez nieznane wirusy i wyjątkowo złośliwe szczepy.Taki ekoterror stosowali wobec najbardziej znienawidzonych pracowników administracji państwa. Bioterror osiągnął apogeum, ale w kraju położonym pomiędzy Bolandią a państwem Demokratosa było jeszcze gorzej, tam radykałowie wysadzali w powietrze elektrownie atomowe.
W każdym razie ludzie przybrali szary odcień skóry, jasno lub ciemno szary w zależności od rasy, i skóra stała sie zupełnie przezroczysta, a sami ludzie byli zupełnie nieodporni, i podtrzymywali się przy życiu dzięki antyalergicznym lekom kupowanym nielegalnie na targu.
W jednym z państw Niedzwiedź Dymitr wybrany na prezydenta zerwał się łańcucha służb specjalnych a kraj się pogrążył w chaosie. W innym rządził premier nazywany królem iluzji, a jego rząd rządem iluzji lub rządem cieni. Państwo dawno zbankrutowało i zagrażał mu nowy rozbiór, kiedy wojska sąsiednich sześciu krajów zbliżyły się do jego granic, ale gdy się okazało że muszą przejąć zadłużenie kraju razem z jego ziemiami zrezygnowali, i ku rozpaczy mieszkańców kraju, wrócili do domu. Zadłużenie państwa osiągnęło gigantyczne rozmiary, a na samo wypłacenie emerytur, rent i zaległych płac rząd potrzebował co najmniej osiemdziesiąt miliardów. Zbuntowani mieszkańcy podpalali i wysadzali w powietrze urzędy skarbowe, magistraty, i budynki ZUSu. Najpierw w Chorzowie, potem w Raciborzu i Świdnicy, a w Łomży i Ostrołęce nastąpił bunt zwany póżniej przez historyków z innej galaktyki “buntem podatników”.
Król iluzji i ministrowie z jego rządu cieni jeżdzili po świecie i prosili o przyłączenie kraju albo choć jego części, ale niestety żadne państwo nie chciało dokonać rozbioru Bolandi, bo oznaczało by to wzięcie zobowiązań i długów na siebie. W końcu Wolna Monarchia Białaruś ulitowała się i przyłączyła Bolandię do siebie. Monarchia stała się jednym z bogatszych państw świata, ponieważ wprowadziła do obiegu prawdziwy złoty pieniądz wzorowany na pieniądzu książańskim, według wagi i miary kssiążańskiej, oprócz tego przeprowadziła także jako pierwsza na świecie demonopolizację pieniądza. Jakby tego było mało, to stała się potentatem w dziedzinie alternatywnych żródeł energii sprowadzając do siebie wielu wyśmianych przez autorytety naukowców. Nowe technologie sprawiły że Monarchia wyprzedziła w rozwoju inne państwa o całe stulecia. Następnie przyłączyła się do niej Litwania i Latwinia….
Pornografia na kontynencie została zakazana, w ogóle wszystko co podnosi poziom energii zostało zakazane. Medytacja została zakazana , a za jej uprawianie groziły kary ciężkiego więzienia. Sztuki walki zostały zakazane, a na posiadanie dzieci potrzebne było specjalne zezwolenie, z całym plikiem opinii. Dzieci w ramach powszechnej akcji wyrównywania szans zwanej “Wielkim Wyrównywaczem” poddawane zostały specjalnym testom skanującym ich materiał genetyczny, a te zbyt inteligentne i dociekliwe poddawane były specjalnym programom korekcyjno-wyrównawczym. A w niektórych krajach jak Bolandia, gdzie tradycje selekcji negatywnej są bardzo stare i cały system społeczny, oraz szkolnej edukacji oparty jest na selekcji negatywnej, program rozwijał się szczególnie.
Zakazana została także ekonomia, i poglądy niedemokratyczne niezgodne z linią Powszechnego Wszechbraterstwa i Wszechrówności - szczególnie mocno tępiona była ekonomia i idee wolnego rynku. Rządzącej Radzie Starców (i głupców) zwanej Wielce Wysoką Portą chodziło o wychowanie nowego człowieka “Demokratusa europeanusa”.
Demokratus Europeanus miał być przesiąknięty ideami powszechnego braterstwa i równości. Przymusowa równość i wolność w jej ramach!!! - głosiły hasła na wszystkich dworcach kontynentu.
Naprawdę Władza Starców panicznie obawiała się przewrotu. I tym właśnie powodowane były ich działania. A miała się czego bać, bo możliwość zamachu stanu i przewrotu przepowiedział jeden z astrologów, będący astrologiem nadwornym Najwyższej Rady. Rządzący propagowali też słynny ruch pochodzenia bolandyjskiego “tu mi wisi” - głoszący powszechną obojętność wobec wszystkiego i wszystkich. Oraz ruch wykraczania, w pełnej nazwie: “Ruch pełnego wykraczania poza siebie”. Jego uczestnicy twierdzili że naprawdę ludzkie “ja” nie istnieje i w związku z tym nie istnieje także rodzina i własność. Aby więc te mentalne według nich ograniczenia przełamywać, wymieniali się między sobą dziećmi i żonami. Wierzyli w istnienie tak zwanego wyższego ja, “ja kolektywnego” lub komunitarnego, którego niższe indywidualne ja było jedynie częścią, bo według opłacanych przez władzę naukowców takie niższe indywidualne ja wchodziło w skład wyższego kolektywnego ja, takiego człowieka nowej ery nazywali “homo Kolektywusem” (podczas gdy złośliwi przekręcali nazwę na homo kolekty-lewusa)
Popularność także zyskały poglądy “Człowieka maszyny”, w myśl których człowiek to w istocie biologiczna maszyna “homo biologicus maszynoidus”, był tyle wart ile mógł przynieść dochodu rządzących państwem. Poglądy te zyskały dużą popularność w skrajnie materialistycznym społeczeństwie bolandyjczyków, dla których pozorna religijność na pokaz była w istocie rodzajem kamuflażu, a liczył się jedynie pieniądz i materia. Propagowany był także alkoholizm, jako największy rozmiękczacz psychiki ludzkiej, a nowy kościół zwany Kościołem Nowej Idei używał mocnych trunków do roztapiania ludzkiego ego - rzekomo destruktywnego i szkodliwego (a tak naprawdę szkodliwego dla władz, obawiających się pokoleniowej zmiany) W kościołach Nowej Idei podczas przyjmowania tego cudacznego “sakramentu”, upijano sie
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil cyberius
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…