Dies irae
Osoby religijne przepraszam na wstępie, prezentowana poniżej wizja Sądu może wydać się im dość obrazoburcza. Mnie wydaję się dość prawdopodobna
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Tak naprawdę to tego się nie spodziewał nikt. No, może z wyjątkiem iluś tam tysięcy nawiedzonych katastrofistów i czarnowidzów. W najzwyklejszy, powszedni dzień, a dla niektórych noc, na całej kuli ziemskiej rozległ się ni stąd, ni zowąd, przeraźliwy dźwięk trąb co najmniej jeryhońskich, a potem grzmiący głos obwieścił: - Oto czas się wypełnił i dni wasze zostały policzone. O godzinie dwunastej w południe według Greenwich odbędzie się Sąd Ostateczny ! Swiat zamarł, a tymczasem o wyznaczonej porze pojawili się pierwsi apostołowie z aktówkami w rękach i zaczęli kołatać do drzwi: - Otwórzcie, albowiem napisane jest - "Na początku było Słowo" (J 1,1), "Słowo, które głosiłem, samo sądzić będzie w Dniu Ostatecznym" (J 24,48) - dajcie zatem świadectwo w słowie, bo kiedy bliźni wasz przyszedł głodny, azali daliście mu jeść? Przyszedł spragniony - daliście mu pić? Przyszedł emigrantem - daliście mu azyl? Przyszedł nagi - przyodzialiście go? Był chory - odwiedziliście go? Był więziony - poszliście na widzenie? Cokolwiek uczyniliście najmniejszemu spośród braci Syna Człowieczego - Jemu-ście uczynili (Mt 25,34-41). Zapadła kłopotliwa cisza na skalę globalną. Choć bariery lingwistyczne nie wystąpiły za sprawą przyrodzonego głosicielom Słowa daru języków, to jednak z górą dwie trzecie ludzi zupełnie nie wiedzało, o co chodzi. Ale największe kłopoty wynikły z tymi, którzy wiedzieli, w czym rzecz. Pierwsze chwile były nerwowe i na wskroś różnorodnie realizowane, na przykład: - "...niech panowie usiądą... proszę... proszę się czuć jak u siebie w domu... bożym... może kawy?" - "...mama kazała nikomu nie otwierać!" - "...co to za głupie kawały?!" - "...hm... niech panowie wejdą - Angeliko, włóż coś na siebie! - panowie rozumieją... tego..." - "...won, antychrysty, psami poszczuję!!!" - "...przepustki proszę!" - "...świetnie, my też chcielibyśmy porozmawiać o Piśmie Swiętym. Zważcie, co Bóg powiedział o swoim imieniu - Jahwe..." - "...że sso? ...sssąd? ...jachi sąd? ...bueee! hik! ...pan Jeżuszsz ...wino rossmnoszył - o! to było cośś... w Kanie rosmnoszył... hik! dzie mi tu! ...sssądami! dobre wino... ssam gossspodasz pedział... żytko ssuperrrr..." - "...w tych sprawach proszę się skontaktować z moim adwokatem, tel. 228023617" - "...miło mi, a ja jestem archanioł Gabriel" Z czasem sytuacja zaczęła nabierać rumieńców, a postawy krystalizować: - "...sądzić chcecie, tak? A co wy, kurwa, możecie wiedzieć o życiu?" - "...poczekajcie trochę, przecież to nie koniec świata..." - "...służę sobie i nikomu więcej. Bóg, stwarzając świat, nie tylko domaga się wiary w ten akt, ale także miłości i pokory, nie dając jednocześnie żadnych dowodów na swoje istnienie, a zrobić to może, jeśli jest wszechmogący. Przy niepewności wyboru - jest czy nie - żąda od człowieka pełnej odpowiedzialności, ostatecznej. Jeśli zaś karze swoje stworzenia za błędy, które im wpisał, nie jest doskonale sprawiedliwy, ergo - może czynić wszystko, co mu się podoba, ex falso quodlibet. Albo sprzeczne są atrybuty doskonałości Boga, albo teodycea niekoherentna, nadto Bóg grozi karą wieczną za winy doczesne, a stosunek czegokolwiek, nie będącego nieskończonością, do niej samej daje w rezultacie infinitum, tak że oscylacja między zadawaniem wiecznego cierpienia "grzesznikom" i wiecznego szczęścia "sprawiedliwym", które to ostateczności zależą od stanu łaski w jednej, przypadkowo wybranej chwili, tj. w chwili śmierci, otóż oscylacja ta jest…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Boguc
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…