Wróć do katalogu

Donosiciel

Ludzie sa niedoskonali. Skutkiem niedoskonalosci bywaja rozmaite gafy i paskudne wpadki. Oto wpadka przykladowa.

Blueskies, opublikowano , 7 min czytania, 4,7 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Jestem policyjnym donosicielem. Juz widze wasze twarze wykrzywione przez grymas pogardy. Zbyt szybko mnie jednak osadziliscie: nie jestem wystraszonym szpiclem, tanim informatorem ani usluznym sprzedawczykiem. Donosze oficjalne wiadomosci – taka praca. Zdarza sie na przyklad, ze ten czy inny osobnik, w sposob bardziej lub mniej naturalny, wskutek takich czy innych okolicznosci schodzi z tego swiata. Wtedy do akcji wkraczam ja. Udaje sie do rodzin oraz konkubentow i z urzedowym smutkiem obwieszczam im tragiczne nowiny. Mam dwa fakultety, w tym jeden z psychologii, kilka tuzinow specjalistycznych kursow na koncie a co kwartal obowiazkowo melduje sie na szkoleniach organizowanych przez Komende Glowna. Ale i tak sobie czasami nie daje rady. Bo ludzie sa nieprzewidywalni a ich zachowania nie mieszcza sie czesto w zadnych kanonach ani nie trzymaja sie zadnych rozsadnych regul. Tego dnia mialem udac sie na ulice Krzywa 23 do niejakiej pani Babacinskiej. Jej malzonek wylecial byl z dziesiatego pietra wiezowca pociagajac za soba telewizor i odkurzacz. Wypadek byl wynikiem spontanicznej brawury i zdarzyl sie w trakcie wesolej i solidnie zakrapianej nasiadowki towarzyskiej. Policyjni technicy pracowicie zeskrobali faceta z chodnika i poskladawszy go do kupy najlepiej jak sie dalo, ustalili jego tozsamosc. Dom przy ulicy Krzywej okazal sie byc sporych rozmiarow willa posrod imponujacego ogrodu. Dzien byl piekny – sloneczko przygrzewalo, ptaszki swiergolily a pszczolki zasuwaly z kwiatka na kwiatek konsekwentnie chomikujac nektar. Zapukalem do drzwi. Na progu stanela czterdziestokilkuletnia niewiasta, elegancka i zadbana, z wyraznymi sladami minionej urody na twarzy. Ubrana byla w pstrokata koszulke, czarna a obcisla spodniczke i czarne ponczochy. Slowem: wygladala bardzo zachecajaco. Zrobilem smutna mine. - Czy mam przyjemnosc z pania Babacinska? Kobieta otaksowala mnie uwaznie wzrokiem od stop do glow. - A kto pyta? - Moje nazwisko Balaban – mignalem legitymacja – Waclaw Balaban. Jestem z policji i mam pewne...informacje o pani mezu. Czy mozemy wejsc do srodka i porozmawiac chwil pare? Wpuscila mnie bez slowa i poszla przodem wskazujac droge do salonu. Najwyrazniej panstwo Babacinscy byli bardzo majetnymi ludzmi – ze scian kapaly rozmaite zlocenia a pod sufitami dyndaly dziela sztuki w kosztownych i drogich oprawach. Zastanawialem sie jak to rozegrac – czy owijac w bawelne przez dluga chwile czy tez najzwyczajniej w swiecie wyrabac wszystko prosto z mostu i potem lagodzic ewentualne efekty. Wybralem wersje druga. Usiadla w skorzanym fotelu zarzucajac noge na noge. - Slucham... - Z przykroscia chcialem pania poinformowac – zagailem urzedowo bez zadnych wstepow – ze pani maz nie zyje. Niewiasta przez paredziesiat sekund patrzyla na mnie niewidzacym wzrokiem, jakby nie mogla pojac znaczenia uslyszanych slow, po czym...usmiechnela sie szeroko. - Naprawde?! - Naprawde – chrzaknalem nieco zbity z tropu. - Alez to wspaniala nowina! – dama poderwala sie z fotela i klasnela w dlonie – jak to sie stalo?! - Coz...zbytnia wiara we wlasne sily i mozliwosci sprzetu domowego. I powszechne prawo ciazenia. Krotko mowiac: wypadl z okna. - Po pijaku? - Po pijaku – skrzywilem sie niechetnie slyszac…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych