Wróć do katalogu

"Druga szansa"

Sami zobaczcie o czym...

Manslaughter, opublikowano , 5 min czytania, 3,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Krew lała się strumieniami... Ona w ręce trzymała nóż... Właśnie przed chwilą zabiła swojego najlepszego przyjaciela... Lecz tak do końca, nie wiedziała, dlaczego to zrobiła, przecież to ona powinna tam leżeć, nie on! On teraz powinien wejść do kuchni pochylić się nad zwłokami nastolatki, wezwać karetkę, policje. Jednak nie ten scenariusz był teraz rozgrywany. Dziewczyna siedząca w kącie, skuliła się jeszcze bardziej... płakała. Niepostrzeżenie zakrwawiony nóż- narzędzie tej oto niezaplanowanej zbrodni wypadło z jej ręki. Gdyby nie ta szarpanina, gdyby nie było tej wielkiej chęci skończenia ze sobą, nie byłoby tego wszystkiego, nie byłoby tej niewinnej duszy błąkającej się w niebie.

Wspomnienia sprzed paru minut wciąż kotłowały się w jej umyśle. Myślami wciąż powracała do tamtych chwil, do tamtej nieuwagi, która szalę życia tak nagle przechyliła na słowo „śmierć”. Nie mogła już dłużej znieść tych myśli. Znów zaczęła się w nie zatapiać...

Ten dom, coraz bliżej... Zeszła ze ścieżki wiodącej do domu jej przyjaciela, mieli się dzisiaj spotkać, była już spóźniona. To u niej codzienność. Weszła po schodach do sieni. Zapukała. Bartek podbiegł do drzwi i otworzył je z uśmiechem na twarzy. Weszła. Kazał jej poczekać w salonie a on przyniesie herbatę. Jednak ona zaoferowała, że pokroi placek. Zgodził się. Gdy on zanosił herbatę do salonu, ona z szafki w rogu wyjęła nóż. Znała tę kuchnie na pamięć, w końcu jakby nie było, to już od pięciu lat przychodziła tu regularnie, dziś była właśnie rocznica ich przyjaźni, to już pięć lat. Dokładnie dziś 13 października tylko pięć lat wstecz, postanowili, że będą przyjaciółmi, wytrzymali aż do dziś, chociaż przechodzili te trudne chwile, a przyjaźń chłopaka z dziewczyną, czy też odwrotnie, do łatwych nie należy. Mając te szesnaście lat stwierdzili, że tak źle nie było. Znali się dobrze, może nawet lepiej niż niektóre przyjaciółki. Nie musieli być zazdrośni o jakąś osobę, to im nie groziło, nie kłócili się o błahostki. Myśleli, że wiedzą o sobie wszystko. Mylili się i oni mieli przed sobą tajemnice. Z zamyślenia wyrwał ją głos przyjaciela. Niecierpliwił się. Kazał jej już przychodzić. Ona wtedy walczyła z myślami. Nie słyszała jak mówił. Nie usłyszała jak wszedł do kuchni. Myślała tylko, kiedy uwolnić się od tego nędznego życia. Zrobić? Czy też nie? – Te myśli napawały ją przerażeniem, ale też ulgą. Chęć wtargnięcia na swoje życie była tak wielka, że nie zwracała

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych