drzewo
jeden z tysięcy...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
przecież... - zaczął niepewnie, gdy tylko udało mu się wreszcie zadać to dręczące go pytanie. - to nieprawda, nie jesteś - odparła. jej uśmiech zawsze potrafił ukoić ból i cierpienie. nawet w najtrudniejszych chwilach radził sobie jakoś wiedząc, że kiedy już wszystko będzie dobrze znów zobaczy ten uśmiech. uśmiech, bez którego nie potrafił chyba żyć. - wyobraź sobie - zaczęła powoli, spokojnym głosem - drzewo. stare i zniszczone przez wichry oraz burze. spójrz na wyginające się przedziwnie konary, ciemnozielone, wielkie liście pokrywające koronę... i na te pożółkłe i trzaskające gdy dotknąć ich dłonią - leżące dookoła. wyobraź sobie gruby pień, którego nie sposób objąć. korę, której wyżłobienia tworzą przedziwne kształty. - mówiła niezbyt głośno, jakby opowiadała przedwieczną baśń. zastanawiał się nad słowami, zdał sobie sprawę, że ona próbuje jak najdoskonalej wyrazić swoje myśli. - teraz wyobraź sobie setki, tysiące takich drzew - ciągnęła niespiesznie - wszystkie podobne do siebie jak krople wody, olbrzymie i rozłożyste. czym różnią się między sobą? czy komukolwiek zależy, by odkryć tę różnicę? - zawiesiła głos. popatrzyła na niego ciepło swymi brązowymi, niezwykłymi oczami. w jej spojrzeniu dostrzegł troskę i czułość. odwrócił niepewnie wzrok. - wyobraź sobie małego chłopca idącego ze starszym mężczyzną przez rozległą, zieloną łąkę. staruszek idzie powoli, przy każdym kroku pomagając sobie drewnianą laską, a dziecko biega i skacze ciesząc się wolnością. dziadkowi chodzenie sprawia wyraźną trudność. musieli przyjść z daleka, bo nigdzie w okolicy nie widać zabudowań. - siedział zasłuchany w opowiadaną przez nią historię, widział pogłębiające się dołeczki w jej policzkach w…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil sinuhe
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…