Dzień dobry, jestem z Wenus.
Zagraj to jeszcze raz, Marilyn.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Dzień dobry, jestem z Wenus.
{i}„Nieprawda, że nie miałam nic na sobie. Miałam na sobie zawieszone spojrzenia.”
Marilyn Monroe{/i}
Co sobotę spotykamy się z Marilyn i gramy w butelkę. Po dwudziestej trzeciej opuszcza swoją planetę, by w sukience muchomorze zejść na Ziemię, usiąść na moim dywanie i udawać żywą. A trzeba przyznać, wychodzi jej to nad wyraz skutecznie, bo już od kilku godzin podekscytowany czuję się nieco większy, nieco twardszy, nieco głupszy.
Puka cicho, a gdy otwieram drzwi, stoi przez chwilę w progu, uśmiecha się nieśmiało i okręca loki wokół palca.
- Dzień dobry, jestem z Wenus – wita się ze mną jak zawsze, ciągle jeszcze chłodno, oficjalnie ostrzega, że każdą kobietę trzeba najpierw zdobyć i rozpalić. Nawet – a raczej s z c z e g ó l n i e – tę martwą.
- Proszę nie pukać – odpowiadam i zapraszam. Częstuję, niestety jest tylko szampan i truskawki, nie szkodzi, mówi, ściągając niezdarnie pantofelki i siadając na dywanie. Po godzinie, gdy jestem już goły i pijany, Marilyn pół żartem, pół serio stwierdza, że chciałaby obejrzeć swój film. A ja, proszę państwa, głupi nie jestem, gdy kobieta się nudzi, to znak i ostatnia szansa, by…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil erazmus
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…