Dzień, w którym spróbowałam żyć
Opowiadanie na język polski. Temat - spotkanie z bohaterem z "Mistrza i Małgorzaty". Ciekawe kto się domyśli, którego bohatera wybrałam ;)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Wizg opon Chrzęst tłuczonego szkła Oślepiający blask złotych świateł Ciemność
Bezdźwięczna noc rozdzwoniła się tysiącami syren, zakłócając spokój wszelkim mrocznym zjawom. Przez opuszczoną kotarę powiek, przedzierała się orgia czerwonych lampionów. Szorstkość i szarość asfaltu, zestawiona z miękkim puchem oliwkowej kurtki, wywoływała groteskowe wrażenie. Wiatr czule pieścił bladą skórę, strącając niedbale na ziemię kropelki lodowatego potu. Delikatne ukąszenia wieczornego chłodu barwiły policzki i nos lekkim szkarłatem. Ciche brzęczenie w uszach doprowadzało do szaleństwa. Metaliczny posmak, osiadły na języku, porywał żołądek w dzikie tany. Rozchyliłam oczy, wypuszczając na świat zmętniałe, brązowe kręgi. Wprost nade mną wisiał granat nieboskłonu, pochlapanego obficie złocistą farbą. Rozmazane, niejednolite punkty migotały wesoło. Czy to gwiazdy? Jakie piękne... Zabawne, jeszcze nigdy nie wydawały się takie bliskie. Chociaż... kiedy ostatni raz spoglądałam w niebo? Dawno... Zbyt dawno... Może po prostu się bałam? Kto wie... Czułam się dziwnie lekko. Wszystkie troski i zgryzoty przestały mieć znaczenie. Zatracałam się w majestacie firmamentu, unosząc kąciku ust do góry. Byłam szczęśliwa. Nagle, kucnął koło mnie jakiś człowiek. Przyłożył dwa palce do mojej szyi, a potem nachylił się nad moimi ustami. Wyprostował się i chwycił mnie za dłoń. - Wszystko będzie dobrze. Nie stało się nic poważnego. Nie bój się. Zaraz do ciebie wracam - powiedział nerwowo i odbiegł gdzieś. Nie wiedziałam o co chodzi. Obróciłam z trudem głowę. Zobaczyłam kilkoro ludzi, tłoczących się w blasku…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil kenny-fan
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…