Wróć do katalogu

Dziewczyna. która bawiła się Lodem. 1. Sny

Kolejna część opowiadania

Marethyu, opublikowano , 5 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

W uszach wciąż rozbrzmiewał jej przerażający śmiech mężczyzny. Zadrżała, lecz nie z zimna. Czuła strach. Bała się, jakby sen był rzeczywisty, a zamaskowana postać mogła pojawić się w każdej chwili. Spojrzała na swoje dłonie, które się trzęsły. Objęła swoje ramiona, chcąc się uspokoić. Wzięła kilka głębokich oddechów. Gdy uścisk strachu znikł, spojrzała ponownie na pokój. Niedawno się tu przeprowadziła, więc stało tam jedynie kilka mebli, które teraz pokrywała cienka warstwa lodu. Zaskoczyło ją to. Nigdy wcześniej nie wypuściła magii podczas snu. Żaden sen jeszcze mnie tak nie ruszył, pomyślała. Nagle do pokoju wpadł Simon, jej brat. Miał na sobie piżamę, a jego kruczoczarne włosy były w nieładzie. W dłoniach trzymał mocno miotłę, gotowy do powalenia ewentualnego włamywacza. - Co się stało ? -zapytał zaniepokojony - Usłyszałem krzyk... - dodał, starając się skupić wzrok na siostrze.

Aurora zakryła dłonią usta, by ukryć śmiech. - Emm... Miałam po prostu zły sen. Przepraszam. - odpowiedziała.

Simonowi opadły ramiona. Westchnął głęboko, przeczesując jedną dłonią swoje włosy.

- Jest dopiero trzecia nad ranem. Wracaj spać - powiedział, ziewając. Zamknął za sobą drzwi.

Aurora jeszcze przez chwile słyszała jego kroki na korytarzu. Musiał być bardzo śpiący, bo nie zauważył tego co stało się w pokoju.

Podkręciła ogrzewanie, jako że nic innego nie mogła zrobić i wróciła pod kołdrę. Była odwrócona w stronę okna. Księżyc świecił jasno na niebie, rozświetlając jej pokój. Przyglądała mu się. Niemalże czuła tęsknotę białowłosej dziewczyny, gdy ta patrzyła na jego odbicie. Te uczucie, pomimo że nie było ani rzeczywiste, ani jej sprawiło, że poczuła uścisk w sercu. Do oczu napłynęły łzy. Zatrzepotała rzęsami, by je odgonić, po czym poirytowana odwróciła się w drugą stronę. Czuła, że gdyby dłużej patrzyła na jego blask, rozpłakałaby się i to przez głupi sen!

Jej kasztanowe włosy opadły jej na twarz, ukrywając jeszcze bardziej przed księżycem.

Teraz patrzyła na ścianę, która była lekko pokryta szronem. To była jej moc, przez którą się tu znalazła. Spojrzała na swoje dłonie. Po co mi moc, której nie potrafię kontrolować? Którą krzywdzę ludzi wbrew mojej woli? Zacisnęła pięści tak mocno, że aż zbielały jej knykcie.

- W końcu się nauczę - wyszeptała - musi być na to jakiś sposób - dodała jeszcze…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych