Dziewczyna nie z tego świata (mail do przyjaciela)
Dziewczyna nie z tego świata
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Witaj mój jedyny przyjacielu.
Pamiętasz jak rok temu widziałeś mnie z dziewczyną? Pytałeś w mailach, kim jest ta piękna kobieta, z którą szedłem w objęciach i wyglądałem tak szczęśliwie. Nie odpisałem wtedy bo sam nie wiedziałem co się dzieje, kim ona jest i kim ja jestem. Wiedziałem tylko jedno: jestem najszczęśliwszy na świecie bo jest ze mną najpiękniejsza kobieta. Ale do końca nie byłem pewien czy to jest sen czy moje wyobrażenia czy jeszcze coś innego. Dobrze wiesz, że moje życie uczuciowe nie było różowe. Jedyne czego w życiu pragnąłem - kochać i być kochanym - nie było mi dane. Chwilami myślałem, że oszalałem tak wszystko co z nią przeżyłem było nierealne. Ale dziś mogę opowiedzieć - tylko tobie - co się tak faktycznie wydarzyło, to znaczy co ja pamiętam. Bo początek pamiętam dokładnie.
„Siedzieliśmy u znajomego. Pięć osób: oprócz mnie dwóch kumpli i piękna nieznajoma z dzieckiem. Patrzyłem na dziewczynę i aż w oczy kłuła jej niespotykana uroda. Nie wiedziałem skąd się pojawiła, kim jest i czego pragnie. Siedziała i uśmiechała się tajemniczo. Koledzy również wpatrywali się jak w ósmy cud świata.
Nagle nieznajoma zaczęła się rozbierać. Zdjęła koszulkę i spodenki. Teraz zobaczyliśmy jak cudownie jest zbudowana.
I zaczęliśmy się bawić. Wyglądało, że przyszła dla przyjemności i zaspokoi wibrujące w powietrzu wygłodniałe żądze. Gdzieś na dnie duszy czułem zbliżającą się katastrofę właśnie dlatego, że ona zachowywała się prowokacyjnie.
We trzech całowaliśmy aksamitne ciało, ale na nic więcej nie pozwalała. Próby dalszego rozebrania czy dotknięcia w te najbardziej kobiece miejsca kończyły się fiaskiem.
Nagle nieznajoma przerwała igraszki i oznajmiła, że musi wracać do domu. Nie mogłem zasnąć tej nocy. Myślałem o niej i czułem ocierające się usta i smak jej ciałka. Pragnąłem jej tak bardzo, że reszta życia zobojętniała.
Następnego dnia zobaczyłem obie w autobusie. Dziewczyna wyglądała jeszcze ładniej w świetle dnia . Patrzyłem w jej twarz, ale udawała, że mnie nie zna. Rozmawiała z siedzącą obok kobietą. Sprawiała wrażenie zakłopotanej. Córka siedziała z drugiej strony. Zerkała na mnie od czasu do czasu. Była niezwykle podobna do dziewczyny – miniaturka mamusi. Kochałem nieznajomą. Patrzyłem i smutek oplatał serce.
Wieczorem znowu we trzech czekaliśmy na nią. Ale tym razem nie zamierzałem uczestniczyć w igraszkach z kolegami. Czułem zazdrość. Nie miałem żadnego powodu takiego myślenia, ale nie chciałem dzielić się z nią nikim. Obserwowałem kumpli przygnębiającym spojrzeniem mówiącym: ona jest tylko moja i proszę nie postępujcie tak jak wczoraj. Ale oni nie zważali na mnie i zachowywali się inaczej. Gdy dziewczyna przyszła, wyszedłem z pokoju. Nie miałem siły na wspólne igraszki.
Położyłem się w pokoju obok i chciałem umrzeć. Słyszałem odgłosy zabawy. Widziałem ich pocałunki, pieszczoty, słyszałem śmiechy, wydawało się, że tym razem zabawa zakończy się sukcesem kolegów: będą się z nią kochać. Zamknąłem oczy tak wielki ból czułem.
Weszła do pokoju i położyła się obok. Poczułem zapach jej ciała. Tak bardzo ją kochałem, przeogromnie pragnąłem. Moja dusza wyła. Ona leżała tak blisko, słyszałem oddech, ocierała się o mnie.
Zaczęła mnie całować. Poczułem się jak w niebie, mocno…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil myroslaw
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…