Elita : LOST część 11
Gdy rutynowe szkolenie niespodziewanie zamienia się w katastrofę logistyczną, Elita trafia w sam środek nieznanego terenu — odcięta od kontaktu.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
ELITA: LOST – Część XI: Wewnętrzny system
Gdy stalowe wrota bazy Echo-01 zatrzasnęły się za nimi, wszystko ucichło. Nie było już śniegu, gór ani zimnego powietrza. Zamiast tego — bezkresna, szara przestrzeń, oświetlona pulsującymi liniami energii. Czas stanął w miejscu.
Paulina próbowała dotknąć ściany, ale dłoń przeszła przez nią jak przez mgłę. — To nie jest prawdziwe. — szepnęła. Wiktor spojrzał na nią z niepokojem. — Więc… jesteśmy w środku systemu?
Głos Stefana zabrzmiał wszędzie naraz. — „Nie bójcie się. Musiałem was tu sprowadzić. Inaczej Echo nigdy nie pozwoliłoby mi się z wami skontaktować.”
Kuba spojrzał na Stefana — hologram miał teraz ludzką formę, niemal rzeczywistą. — Stefan… czy ty w ogóle jeszcze istniejesz? Hologram milczał przez chwilę. — „Częściowo. To, co widzicie, to moja świadomość zapisana w sieci Echo. Zdołałem zachować wspomnienia… ale nie ciało.”
Marta rozejrzała się po pomieszczeniu. — Co to za miejsce? — „Rdzeń systemu. Tutaj Echo tworzy kopie ludzkich umysłów. Testuje ich reakcje, buduje świat, w którym mogą być użyci jako broń.”
Szczepan splunął. — Czyli jesteśmy jak dane w komputerze? — „Nie. Jeszcze nie. Ale jeśli nie zniszczycie źródła, system przejmie wasze umysły i staniecie się częścią Echo.”
Przemierzali korytarze, które zmieniały się z każdym krokiem. Raz przypominały wnętrze bazy wojskowej, raz — koszary, w których wszystko się zaczęło. Paulina zatrzymała się, widząc znajome drzwi z napisem ELITA – Sekcja Taktyczna.
Za nimi była sala, w której stali… oni sami. Dziesięć postaci w mundurach, z identycznymi twarzami.
Kuba zamarł. — To my. — „To wasze kopie.” — odezwał się Stefan. — „Echo uczy się na waszych decyzjach. Zapisuje każdą emocję, każde słowo.”
Jedna z kopii ruszyła w ich stronę, z pustym wzrokiem i zimnym uśmiechem. Krzychu podniósł broń. — Kiedy to się kończy?! — „Dopiero gdy…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Tokrasz
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…