Wróć do katalogu

Etiuda

Pierwsze opowiadanie... szkic... autoportret

Heavenblind, opublikowano , 4 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Jeszcze jeden głębszy oddech... Razem z pierwszymi akordami, kiedy muzycy zaczęli subtelnie intonować smutek. Biorę do ręki ołówek... Jeszcze spokojna kreska. Sylwetka... Chyba ludzka.. Kobieta... Drobna, trochę za krótkie nogi. Będą bardziej pasowały. Na takich nóżkach nie da się szybko uciekać. Nie szkodzi. Ich długość chyba nie gra roli w wyścigu z przeznaczeniem. Szyja za to o wiele dłuższa. Głowa wysoko, tak żeby zahaczała o chmury. Ręce rozrzucone. Za małe, bo horyzont i tak jest za szeroki żeby go objąć. Wiolonczela właśnie wypowiada pierwsze słowa na tle zawodzenia kontrabasu... żałosne jęczenie ściska serce... ołówek lekko muska papier. Pierś pojemna, mocno zapadnięta. Niegdyś musiało się w niej mieścić serce. Teraz nie wiem gdzie jest. Talia wąska, w końcu nie potrzebuje za dużo jedzenia. Czy w ogóle coś potrzebuje? Biodra szerokie i pełne. Tyle wydały na świat. Stopy prawie nie zaznaczone, słabo rozwinięte, nie przystosowane do chodzenia po ziemi. U dłoni długie palce rozłożone tak, jakby chciały jak najwięcej złowić między siebie powietrza. Czy przepływ wiatru może im dać coś więcej niż tylko delikatne uczucie łaskotania? Do osamotnionej skargi dołączają inne instrumenty, gwałtownie wypełniając płuca, wypychając puste powietrze... Pierwsze załamanie linii, jakby ciałem wstrząsnęła fala niewyczuwalnego bólu. Nie rysuję piersi... nie potrzebne. Nie karmiła nigdy swojego potomstwa. Nie będzie karmić. Ramiona szerokie. Wiele będzie dźwigać. Pępek. Potrzebny jej? Zaznaczam go w miejscu gdzie kiedyś mogło być serce. Będzie krzyżem…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych