Wróć do katalogu

Eutanazja

W sumie to nie chodzi o jako taka eutanazje ale o zenskie imie :)

Wespo, opublikowano , 5 min czytania, 3,4 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

„Zgasło światło, Zgasła przyjaźń, Zgasła nadzieja, Zgasło ZYCIE!!!”

I Zgasło światło

***

W pokoju było ciemno, było tylko widać kontury przedmiotów tam rozmieszczonych. Nic specjalnego, ubikacja wątpliwej czystości, mała umywalka, i umocowany za pomocą metalowego łańcucha korek. Dwa łóżka, hmm a może prycza, tak to były prycza, tak się chyba nazywa to urządzenie do spania w tym miejscu. Przez małe okno tylko docierało światło ŻYCIA ulicznego. Zaczynała się przyzwyczajać do mroku, wpatrywała się ślepo w metalowe zimne drzwi. To była cela! Była przerażona. Jak ja się tutaj znalazłam???

II Zgasła przyjaźń

***

Gdzie jesteście??? – zapytała sama siebie. Dlaczego mi nie pomogliście??? – pytania w jej głowie pozostały bez odpowiedzi. Czuła zażenowanie. Czuła się bezradna, opuszczona, przybita, zdołowana, i poniżona przed samą sobą. Wstydziła się sama siebie, ale jeszcze bardziej wstydziła się tego, że została opuszczona przez swoja ekipę, która ponoć była całością. Pamięta tylko tyle, jechała samochodem jak zawsze, Ona, Leszek, Dziura i Obdukt. To była chwila, nie wie dlaczego wsiadła za kółko. Może dlatego, że to był jej wóz, a może dlatego, że była w stanie wskazującym??? Była zbyt pewno siebie. Alkohol ją zgubił. Wypadła z zakrętu, tym razem nie opanowała go, było mokro, zatrzymała się na drzewie. Wszyscy wyszli z tego cało tylko Dziura miał trochę rozwaloną głowę. Na całe szczęście wyznawała zasadę, że apteczka to podstawowa rzecz w samochodzie. Szybko zatamowali krew. Samochód był całkowicie rozbity. W przypływie rozpaczy poprosiła Obdukta, żeby wziął to na siebie. Deszcz padał na ich głowy, krople odbijały się od czarnego asfaltu, tworząc efekt mgły. Nie minęło pięć minut a na horyzoncie było widać niebieską łunę. Taaak pomyślała to ONI. Będzie źle gdy dojeżdżali błagała ich, żeby któryś z nich wziął to na siebie, przecież wszyscy byli trzeźwi. Panowie wysiedli, zapytali czyj to wóz, odezwała się że jej. Następne pytanie kto prowadził ... cisza nikt się nie przyznał. Trwali tak chyba przez dobre pół minuty, nie wytrzymała – Ja prowadziłam tą kupę złomu. Pozwoli Pani z nami do radiowozu.

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych