Wróć do katalogu

Felieton na wesoło

Artykuł motoryzacyjny do gazetki szkolnej z dużą dawką humoru. Zapraszam do lektury i komentowania. :)

Mattopublikowano 20 stycznia 20084 min czytania 4,1 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Do samochodów miałem słabość już wtedy, kiedy przesiadłem się na własne cztery kółka. Właściwie od razu do tego dość specyficznego pojazdu otrzymałem szofera. Była to moja mama, która zmęczona noszeniem swojego niezbyt lekkiego syna na rękach, postanowiła zainwestować w wózek dziecięcy. Było to całkiem przyjemne, tym bardziej zrobiło mi się żal, kiedy nauczyłem się chodzić. Potem w końcu nauczyłem się jeździć rowerem, jednak nie okazywałem im zbytnio pozytywnych uczuć. Niemal wszystkie, którymi jeździłem ozdabiają dziś wystawy drawskiego złomowiska... Zupełnie inaczej było z samochodami, szczególnie tymi nadzwyczaj pięknymi. Pierwszy samochód, jaki pamiętam jeszcze jako małe dziecko to Mercedes. Właśnie teraz będę pisać o samochodzie tej marki, mimo że początkowo miał być to Fiat Punto. Jednak jest to samochód tak popularny, że każdy jego właściciel mógłby się pochwalić własnym pomysłem na jego stuningowanie, np. Punto z odświeżaczem powietrza o zapachu perfum teściowej, Punto z trzema felgami stalowymi i jedną aluminiową. Przykładów można by podawać tak wiele, że zabrakło by papieru, aby wydrukować cokolwiek innego w tej gazecie. Jednak miałem mówić o czymś innym, czymś co nie jest zwykłym autem. Czymś co ma duszę... To nowy Mercedes klasy S. Sam jego widok powoduje szybsze bicie serca (dlatego nie polecam tego samochodu mężczyznom po 50 roku życia ze względu na stan ich zdrowia), natomiast przejażdżka tym samochodem... no właśnie! Czy dalej można mówić tu o jeździe? W aucie zamontowano pneumatyczne zawieszenie airmatic, dzięki któremu w kabinie auta nie czuć żadnych nierówności na drodze. S klasa została zaprojektowana tak, by jej kierowca i pasażerowie przebyli wyznaczoną drogę w jak najbardziej komfortowych warunkach, czego przykładem może być np. ustawienia foteli. Otóż siedzisko można ustawiać w 16 (!) różnych kierunkach, ma…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych