Figaro
Napisane po spedzeniu wieczoru na czacie internetowym z jednym takim smiesznym panem
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Stanął przed głównym wejściem. Był strasznie zdenerwowany. Pocił się niesamowicie. Mimo, iż nigdy niczego się nie bał, tego pięknego lipcowego poranka nogi odmówiły mu posłuszeństwa. Ręce trzęsły mu się w nerwowych spazmach. Nie potrafił przejąć kontroli nad swoim ciałem. W końcu spalił trzeciego papierosa, poprawił garnitur i po zaczerpnięciu głębokiego oddechu, wszedł do środka. Ogarnął go nagły chłód kamiennego budynku. Każdy jego krok odbijał się głośnym echem od ścian uczelni, co powodowało jeszcze większe zdenerwowanie. Chciał przemknąć cichutko do tablicy z listą przyjętych i wyjść równie szybko, niezależnie od wyniku. Jego marzeniem było zostać przyjętym, ale zdawał sobie sprawę, że jedynie niewielka grupa szczęśliwców dostąpi tego zaszczytu. Mimo tego przygotowywał się do egzaminu przez ostatnie 3 lata. Aby skupić się na treningu odsunął się od swojej największej dotychczasowej pasji, ornitologii. Cale dnie spędzał na ćwiczeniu tańca, piruetów i obrotów. Nikt z jego znajomych nie wierzył w to, że uda mu się dostać na egzamin. W końcu ważył 85 kilo i był wyjątkowo ślamazarny. Jak zresztą każdy pracownik budowlany nie miał delikatności w swoich ruchach. Nikt nie widział przyszłości w jego pasji, ale on się uparł. Postanowił, że zostanie tancerzem baletowym i żadna siła nie była w stanie go powstrzymać. Od spełnienia jego marzeń dzieliło go jeszcze tylko kilka kroków. Już za kilka sekund dowie się czy wypełnią się wszystkie jego modły i pragnienia. Zobaczył tablicę. Zatrzymał się. Wziął głęboki oddech i ruszył w jej stronę. Lista była coraz bardziej widoczna. Nagle poczuł się słaby, pusty w środku. Zrozumiał, że może mu się nie udać. Oparł się o najbliższy filar. Przymknął oczy. Wspomniał nagle 3 lata spędzone na przygotowaniach.......
Jak wiele musiał przejść, jak niesamowicie skupić się musiał na swoim zadaniu. Wszyscy jego najbliżsi wyśmiewali go na początku, ale kiedy zauważyli ogromną determinację w jego czynach, zdziwieni odwrócili…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil pajarzy
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…