Finał
Ciężko to streścić...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Długi, głęboki sen, który kończy się w środku nocy, jest dla mnie wielkim łykiem tlenu, po wynurzeniu się z jeziora nocnych mar. Otwieram oczy i znowu wpadam w nasz pół realny świat.
Mroczny pokój, a w mej głowie nadal snujące się ponure postacie. Życie poza życiem, skrytym w ogromnym akwarium. Przez lekko uchylone okno dobiega do moich uszu ledwo słyszalny oddech. Podchodzę, odsłaniam grubą zasłonę i w tym samym momencie postać, która była za szybą podnosi wzrok. Naokoło nas cisza wydaje się krzyczeć. Powyginane ze zgryzoty gałęzie drzew zamierają z braku wiatru, który zatrzymuje się by odbić nasze oddechy na szybie. - To ty?
Mówię z lekką obawą przykładając swą otwartą dłoń do chłodnego, zaparowanego okna. - Chcę uciec... to mój czas na pożegnanie... Powiedział i odszedł. Mój własny demon, przeszedł kilka kroków odrywając dłoń od mej zimnej, kościstej ręki za szkłem, by za chwilę zniknąć w mrokach nocy. Przyszedł jednak następny - już inny. Chciał rozpocząć rozmowę: - Bądź... ze mną. Drżące, czarne usta wypowiadają kilka słów by wplątać mnie w pajęczynę zdarzeń. - Przecież żyjesz w innym świecie. To niemożliwe - nigdy się nie spotkamy...
Jego szybkie spojrzenie uderza w głąb mej podświadomości. Krzyknął, a dźwięk jego głosu rozniósł się jedynie w mej głowie. Znowu podniosłam dłoń przyciskając ją do szyby - wydał się jeszcze bardziej ożywiony. - Nie możesz odmówić. Stracę bez ciebie sens... pozbądź się wszystkich myśli... przestań kochać i nienawidzić, niech obce będą dla ciebie jakiekolwiek uczucia. Przyłącz się do nas... bądź ze mną. - A okno? Przecież nie potrafimy go otworzyć. Na jego twarzy nie malowało się nic. Tylko kącik ust wydał się lekko zgiąć. Nie uśmiechnął się, powtórzył jedynie swój niemy krzyk i odchylił w przeciwną stronę. - Poczuj w sobie lekkość... Mówił wolno, a jego słowa tworzyły echo rozpierając mą czaszkę. Nie czułam bólu - słyszałam jedynie jego głos. Przed mymi oczyma zaczęły powstawać różne obrazy, malowały się nierealne wizje... unoszące się cienie przechodziły przez ludzkie ciała, zbierały perły i wsypywały je do paszczy ogromnego smoka. Ludzie tańczyli na bezkresnych polach. Wszędzie przelewała się nienawiść. Zło, gasiło świece na długich cmentarzach, a chmury spowijające okolicę rozkwitały przy każdym gasnącym płomieniu. Poczułam lekkość będącą zapowiedzią nadejścia Legionów. - Przestań czuć cokolwiek... inaczej zginiesz. Zginiesz beze mnie... Poczułam jak moja dusza mnie opuszcza i z góry obserwuje zachowania mego ciała. Stojąc przy oknie, wiłam się jak wąż, nie odrywając dłoni od szyby. Czułam górowanie jakiejś potężnej siły, która zbliżała się do mnie. Chciałam by w całości mnie ogarnęła. Mogłam się jej w całości oddać, zaufać i nic nie mówiąc, o nic nie pytając znać wszystkie odpowiedzi. Nagle pomiędzy tymi wszystkimi wizjami zaczął błyszczeć jakiś płomień. Długa złota nić skupiająca się w jednym punkcie. Mignęła mi przed oczyma czyjaś twarz. Pojawił się przebłysk świadomości i zakłócił słyszalność jego głosu. Najwyraźniej poczuł się zagrożony i…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil madi1234
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…