Wróć do katalogu

Furtka - niecodzienne spotkanie

Marek wracając od swojej babci mija starą zardzewiałą furtkę, kiedy ta nagle otwiera się i... Krótkie opowiadanie o mam nadzieję ciekawej fabule

Naraku, opublikowano , 10 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Marek wracał właśnie od swojej babci. Mieszkała ona na zapomnianych i zaniedbanych obrzeżach miasta. Właśnie przechodził obok zdezelowanego, rozpadającego się ogrodzenia dawno opuszczonego majątku ziemskiego. Nagle usłyszał skrzypnięcie dawno nie oliwionych zawiasów. Rozejrzał się zaciekawiony. Okazało się, że skrzypiący dźwięk wydaje stara furtka.. Zdziwił się bardzo, bo już kilkakrotnie wraz z kolegami próbował ją otworzyć, jednak ich próby spełzały na niczym. Jego zdziwienie jeszcze wzrosło, gdy okazało się, że furtka rusza się za sprawą młodej dziewczyny, która właśnie zamykała ją za sobą. Rozglądała się ciekawie po okolicy zupełnie nie zauważając jego obecności. Marek przyglądał się jej z ciekawością. Miał przed sobą szczupła i wysoką blondynkę o rozpuszczonych włosach, zgrabnie ubraną w zieloną bluzkę i żółtą spódniczkę - normalne ubranie na lato. -Cześć – powiedziałby zwrócić na siebie uwagę. -Och, cześć – powiedziała dziewczyna odwracając się w jego stronę – nie zauważyłam cię. -Nic nie szkodzi. Jak otworzyłaś furtkę? – Zapytał z ciekawością. -Co? Ach, normalnie. Nacisnęłam klamkę. – Wyjaśniła. -Niemożliwe ja już wielokrotnie próbowałem ją otworzyć, ale nigdy nic z tego nie wychodziło. – Wyraził swą wątpliwość. -Widocznie zabrałeś się do tego ze złej strony – powiedziała tajemniczo. – Jestem Marta, a ty? -Marek. Miło mi cię poznać. -Mnie również. Mógłbyś oprowadzić mnie po okolicy? – Zapytała i wyjaśniła – jestem tu obca, a chciałabym się z nią zapoznać. -Ja też nie jestem tutejszy – powiedział, ale dodał po chwili – mogę jednak pokazać ci kilka ciekawych miejsc. Co chciałabyś zobaczyć najpierw? Wioskę, stary cmentarz, zabytkową cerkiew, czy też może piękny krajobraz, jest naprawdę bardzo malowniczy? -To może zaczniemy od krajobrazu. Lubię przyrodę i piękne widoki.

Siedzieli na łące przed nimi rozpościerał się piękny widok na dolinę wartkiej rzeki wraz z jej zakolami, łąkami z pasącym się gdzie niegdzie bydłem, polami porośniętymi zbożem i lasem ciągnącym się po horyzont. -Pięknie tutaj – powiedziała Marta. -Tak. To moje ulubione miejsce. Mógłbym tu siedzieć bez końca. Dziewczyna nagle posmutniała. -Obawiam się, że to nie możliwe. – Powiedziała poważnym głosem. -Dlaczego? - Zdziwiony jej nagłą powagą. Jak dotąd dziewczyna bawiła się całkiem nieźle. -Twój świat ulegnie zagładzie i to całkiem niedługo. – Wyjaśniła. -Żartujesz sobie ze mnie? – Zapytał i spojrzał jej w oczy jednak nie znalazł tam nic, co by mogło na to wskazywać. -Niestety nie. Przykro mi. -Ale jak to możliwe? Jak cały świat może ulec zagładzie? -Wiem tylko tyle, że za miesiąc już nic z niego nie pozostanie. -Kim ty właściwie jesteś? -Nie mogę ci powiedzieć. – Powiedziała podnosząc się z swojego miejsca. – Muszę już wracać. -Czekaj – powiedział chwytając ją za rękę – Skoro wiedziałaś, że ten świat ulegnie zagładzie to, czemu tu przyszłaś? -Właściwie to nie powinno mnie tu być, ale chciałam zobaczyć, jaki świat zniknie. Żal mi go. Twój świat jest piękny. -I tak prawie nic nie widziałaś. -To, co zobaczyłam, musi mi wystarczyć. Naprawdę muszę wracać, bo inaczej zaczną mnie szukać. -Czekaj. Odprowadzę cię. Ruszyli. Milczeli przez całą drogę do furtki. Dziewczyna już miała w ręce klamkę, gdy nagle odwróciła się i powiedziała: -Lubię cię. Wiesz dam ci mały prezent za oprowadzenie mnie po okolicy. -Tak? -Następnym razem, gdy będziesz próbował otworzyć furtkę nie napotkasz żadnych przeszkód. Będziesz mógł przejść na drugą stronę. -Na drugą stronę? -Do mojego świata. Niestety furtka zadziała tylko dla ciebie. To wszystko, co mogę zrobić. Żegnaj – powiedziała zamykają za sobą furtkę. -Żegnaj – powiedział Marek w próżnie. Nie wiedział, co ma o tym wszystkim sądzić. Wydawało się, że dziewczyna nie kłamała, jednak nic nie wskazywało na zbliżający się armagedon. Wzruszył ramionami i przyspieszył kroku, jeżeli się nie pośpieszy ucieknie mu ostatni PKS i w tedy już na pewno nie zdąży na jutrzejszy sprawdzian. Marta powiedziała, że został jeszcze miesiąc. To całkiem dużo czasu na zastanowienie.

I znów stał przed zardzewiała furtką, od jego ostatniej wizyty minęły trzy tygodnie. Jeszcze rano się wahał, ale wizyta u babci pomogła mu podjąć ostateczną decyzję. Doszedł do wniosku, że nie potrafi zostawić najbliższych. Postanowił zostać i razem z nimi stawić czoła przyszłości. Jakakolwiek by nie była. Patrzył jeszcze przez chwilę, po czym ruszył w dalszą drogę. Nagle z za pleców dobiegł go znajomy głos: -Hej! Gdzie idziesz? – Chłopak obejrzał się i zobaczył Martę. Powiedział: -Do domu. Zdecydowałem się. Zostanę tutaj. -Zostajesz? – Zapytała z niedowierzaniem. -Tak. Chcę być wtedy z moją rodziną. -Nie wiem czy zdołasz. Koniec może nadejść lada moment. -Mówiłaś, że wtedy, że jest jeszcze miesiąc czasu. -Pomyliłam się. Twój świat zniknie zaraz! – Minęła chwila zanim jej słowa dotarły do Marka. Milczał, zastanawiał się nad nową sytuacją. -I tak zostaję. Może uda mi się dobiec chociaż do babci. -Nie mogę cię jakoś przekonać? – Zapytała. W…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych