Gdyby nie ten pieprzony kierowca.
krótka historia 16 letniego chłopaka który na skutek wypadku nie może chodzić
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Gdyby nie ten pieprzony kierowca.
Kiedyś było inaczej...Lepiej? Może....Ale na pewno inaczej. Kiedyś mój dzień nie opierał się na ciągłej rehabilitacji i przyjmowaniu leków. Kiedyś, gdy miałem ochotę się wysrać nie musiałem wołać pielęgniarki.Gdyby nie ten pieprzony kierowca....Gdybym tylko mógł chodzić...Zabiłbym go. Co się stało? Chcecie wiedzieć?
14 Lipiec 1998 roku. Pamiętam jakby to było dziś. Wstałem rano zjadłem śniadanie(normalka) i jak codziennie pojechałem na plaże. Tam czekali już kumple mieliśmy się wykąpać posiedzieć, pogadać, spalić kilka chestefieldów i rozejść się do domów. Można powiedzieć „dzień, jak co dzień”. Ale nie, ten poniedziałek miał być inny.. Specjalny, ponieważ po plaży umówiłem się z Kate(dziewczyna, która mieszka dom naprzeciwko),od dawna się jej przyglądałem. Długo ze sobą walczyłem zanim do niej podszedłem. Ile nieprzespanych nocy,ile rozmyślań jak by tu zacząć rozmowę. W końcu spotkawszy ją zagadałem. Rozmowa była nawet „normalna żeby nie przynudzać powiem tlyko, że się zgodziła na spotkanie i w poniedziałek o 18 byliśmy umówieni w centrum handlowym(banalne..Ale mam dopiero 16 lat). Właśnie zbieraliśmy się z plaży. Pożegnaliśmy się i każdy poszedł w swoją stronę. Była 17 30 a do centrum miałem 20 minut drogi przez miasto. Nie śpiesząc się powoli zmierzałem ku miejscu spotkania. Byłem już naprzeciwko centrum widziałem Kate. Stała przed budynkiem, gdy mnie zobaczyła zaczęła machać. Podniosłem rękę by jej odpowiedzieć, gdy nagle....Ciemność... Cisza..... Obudziłem się w szpitalu. Nade mną stała moja matka i ojciec. Obydwoje płakali. Nie wiedziałem, co się ze mną dzieje. Gdy doszedłem do siebie. Zapytałem się ich gdzie
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil lenon
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…