Giń, elfie!
Paranoidalna dawka humoru w stylu Monty Python'a w świecie fantasy.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Szedł sobie spokojnie pustą ulicą, niczego się nie spodziewając. Cóż może się zdarzyć w nocy elfowi w tak spokojnym mieście? Nagle jednak... - Giń, elfie!!! - krzyknął potężny troll, zamierzając się toporem prosto na głowę elfa, którego twarz zdecydowanie zdradzała panikę. Po sekundzie, troll opuścił spokojnie topór - Nazywam się Trollminator, a ty? - Mickiewicz. - odpowiedział elf drżącym głosem. - Adam? - Nie, Juliusz. - Juliusz Mickiewicz... Gdzieś już słyszałem to nazwiszko... A nie, to był Słowacki, sorry. Też na S. - Dlaczego chciałeś mnie zabić? - Co takiego?? - troll wyraźnie się zdziwił - Nic podobnego. - Zamachnąłeś się na mnie toporem z krzykiem "Giń, elfie!!!"! - A, to... Zawsze tak robię. To taki mój styl. Fajne, nie? Kiedyś krzyczałem "umieraj ty stara suko krasnoludzka!", ale sam rozumiesz, cenzura... - Rozumiem. Wiesz, ja nazwisko Trollminator też gdzieś słyszałem... - Nie, to pewnie ci się pomyliło. Pewnie tak jak wszyscy mnie ze Szwajcenburgerem pomyliłeś. Tak rozmawiając, nowo zaprzyjaźnieni poszli w stronę pobliskiej karczmy.
Usiedli i zamówili po jednym mocnym, krasnoludzkim, ciemnym piwie. - Co za syf! - warknął Trollminator. Teraz to już krasnoludy piwa robić nie umieją. W tych małych łebkach im się poprzewracało odkąd pouciekali z Szuflandii. - Masz racje. Tolkien się w grobie przewraca pewnie... - Ktoś mnie wołał? - Tolkien nagle wpadł do karczmy. - Te elfie, patrz - Tolkien! Giń, elfie! - krzyknął i wywinął toporem w stronę Tolkiena. - Nie, panie Tolkien, my tak tylko dumaliśmy... - Kurwi syn. Wstał z grobu. Strzyga pieprzona! Dzwoń po wiedźmina! - Jakiego wiedźmina? - A, kurwa, nie wiem, coś mi się pojebało. Nie ważne. - Zdrówko! - To ja już sobie pójdę... - Tolkien wyszedł z karczmy najwyraźniej obrażony.
Po siódmym piwie Juliusz już przysypiał, a Trollminatorowi pogorszyła się dykcja i koordynacja ruchów wyraźnie się osłabiła. Do ich stolika podszedł skromnie ubrany człowiek o rolniczych rysach twarzy. Spojrzał na nich i nieśmiało wyszeptał: - Przepraszam, mogę się dosiąść? - Giń, elfie!!! - warknął troll, ale podnieść topora już mu się nie udało. - Skąd mnie znasz? - spytał człowiek. - Nie znam cię. - To skąd znasz moje imię? - Nie znam. - Hmm... Dziwne.
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Wiewiór
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…