GIPS
Perypetie z lekarzem orzecznikiem...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Trzykrotnie zostałam zagipsowana, w przeciągu ośmiu lat. Osiem lat temu miałam w gipsie rękę, a pół roku później nogę. W obu przypadkach były to wypadki w pracy, w związku z czym, przy okazji szkoleń BHP, przez wiele lat, byłam klasycznym przykładem nieostrożnego brykania po zakładzie pracy. Śmiechu z tej okazji było co niemiara, rzecz jasna, nie byłam z tego powodu zbyt szczęśliwa… Wyglądało to mniej więcej tak: behapowiec zaczynał szkolenie, wspominając jedną sierotę, która w pewnym zakładzie pracy, dwukrotnie miała wypadki… W tym momencie, wszyscy obecni razili mnie swoim wzrokiem, chichocząc pod nosem. Nikt nie miał wątpliwości, o kim mowa, a jakby się ktoś taki znalazł, natychmiast wiedziałby kogo sprawa dotyczy. Miałam niejasne przeczucie, że już do końca życia będzie się nade mną znęcał… Tym razem wypadkowi uległam w domu. Na podwórku leżał śnieg, było ślisko… Ale nie, ja musiałam być oryginalna, dla odmiany, musiałam skręcić nogę w najbezpieczniejszym miejscu na świecie… A rzecz się miała tak: siedziałam sobie przy komputerze i pisałam na gg, z moją siostrą, która zwróciła się do mnie z prośbą, by jej rozliczyć PIT. Ponieważ byłam w posiadaniu darmowego programu, do rozliczeń podatkowych, którego w najbardziej niewiarygodny sposób przetestowałam, wiedziałam, że poradzi sobie sama, wystarczy tylko dokładnie pisać dane. Oczywiście zapomniałam, jak się on nazywa. Aby to sprawdzić to, musiałam zajrzeć do mojego laptopa… Należy wspomnieć, że posiadam dość wstydliwe przyzwyczajenie, bo zwykle siedzę na stopie… Znieczuliwszy nogę, wstałam nagle od komputera, źle postawiłam ją, coś chrupnęło, a ja znalazłam się na ziemi, w pozycji horyzontalnej… W efekcie niefortunnej przygody, przez dwa tygodnie byłam uziemiona. Wniosek jest oczywiście jeden: podatki szkodzą zdrowiu… Przez dwa tygodnie, pracowałam nad tym, by niechcący gips się rozpadł. Jednak na próżno… kasa chorych widocznie nie pożałowała grosiwa. Nie wspomnę, że straszliwie swędziało w miejscach, do których się nie można dostać… Odliczałam godziny i minuty, do czasu, kiedy nareszcie będę wolna. Określonego dnia, pogalopowałam prawie w podskokach i już od ósmej (bo od tej godziny przyjmowano pacjentów) byłam w rejestracji. Tam przeżyłam wstrząs, albowiem, mój doktor przyjmował po południu… Rad niewola, trzeba było wrócić do domu. Wyklinałam w duchu swoją bezmyślność, mogłam przecież zadzwonić… O określonej…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil szeherezada
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…