Grajek
Nie spodziewaj się akcji. Czytaj w nocy. Nie wiem co to jest
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Siedział oparty o szara ścianę, a gitara leżała obok. Była zniszczona produkcji polskiej, lubelska. Nie grał obserwując przechodniów, którzy odwzajemniali mu się tym samym. Patrzyli tak na siebie, on zdziwiony ich wzrokiem, a oni zdziwieni jego bezczynnością. „Czy chce, abyśmy mu płacili za same siedzenie?” – myśleli, ale niedługo zadręczali się ta myślą. Za 10 metrów wracali już na podwórko swoich spraw. Jeszcze większe zdziwienie wywoływał brak kapelusza czy garnka w którym lądować miały brzęczące monety lub jeszcze milej szeleszczące banknoty. On jednak nie grał, tylko siedział obserwując masę przechodzących ludzi. Z letargu wyrwał go jeden Wietnamczyk, który miał budkę z kotami naprzeciwko. Mały był ruch dzisiaj, w ten jesienny deszczowy dzień więc Azjata nie miał wiele pracy. Wyglądał tylko przez swoje okienko podpierając brodę dłonią i patrzył przed siebie. Na początki miał nadzieję, że chłopak z naprzeciwka zacznie grać jakieś melodie, które umilą mu czas, a i może klienci wabieni muzyką zaczną kupować smażone koty? Nic takiego nie nastąpiło. Sprzedawca pomyślał, że może chłopak jest głodny, a że był człowiekiem litościwym i dobrym to zabrał porządny kawał średniowysmażonego kota, podszedł i dał. Chłopak popatrzył na niego szklanym wzrokiem, ale wziął bez słowa i zaczął jeść. Kiwnął na znak wdzięczności, a Wietnamczyk odszedł. Efekt nie nadszedł od razu. Azjata dopiero po godzinie czy dwóch usłyszał delikatne dźwięki gitary. Chłopak zaczął grać cicho, nie szarpał
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil luketos
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…