Wróć do katalogu

grawitacja jest inna

Ciężko zdążyć ze wszystkim, gdy zmienia się grawitacja.

reaktywacja_pstraga, opublikowano , 6 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Posiedźmy chwilę tutaj. W twoim pokoju na drugim piętrze. Jest szaro i duszno, ale na dole przyciąganie jest cięższe i czas leci szybciej. Nie schodźmy jeszcze. Pozwolisz, że usiądę przy biurku? Lubię je. Podoba mi się drewniana sowa, którą kupiłeś i karp na stojaku, z tego samego sklepu. Chcę w spokoju posłuchać tego, co możesz mi opowiedzieć. Wiem, że nie poznam kompletnych historii. Spokojnie, wystarczą mi ich urywki, chociaż kilka błysków, proszę. To wystarczy, obiecuję, że nie będę cię męczył. Czujesz? grawitacja się zmienia. horyzont zdarzeń jest bliżej. Szybciej, szybciej.

Zacznijmy od czegoś optymistycznego. Banalnie, ale kto powiedział, że tak nie jest najlepiej. Paliłeś cygara? Mogłeś powiedzieć, przyniósłbym ci jedno, dwa lub skoczylibyśmy po nie do Hawany. Nie wiem, dlaczego z nich zrezygnowałeś, do twarzy ci z nimi. Poza tym człowiek, które je pali nie może być człowiekiem smutnym. Nie lubię twojego smutku.

Opowiedz mi o dziewczynach. Nigdy o nich nie rozmawialiśmy, kiedy mamy to zrobić, jeśli nie teraz? Cholera, sporo ich było, co? Podoba mi się ta pływająca w basenie. Podoba mi się ta w białej sukience. Jak mogło wam nie wyjść? Czasem po prostu nie wychodzi, to prawda. jest szaro jest smutno.

Uchylę okno. Spójrz, nie spodziewaliśmy się, że będzie tak jasno. Już niedługo. Wkrótce promienie słońca zakrzywią się i znikną, wessane do czerni. Zamiast nich będzie ciepło. Bardzo. Wtedy będziemy krok bliżej horyzontu. jest duszno jest strasznie.

Wybacz, przerwałem ci. Mówiliśmy o dziewczynach. Pamiętam jedną. Właściwie to dwie. Jedna nie była zbyt ciekawa, a druga pomyliła mnie z tobą, gdy pożyczyłeś mi auto. Nigdy nie powiedziałeś, kim była. Nie chcę wiedzieć. Skoro zniknęła tak szybko – nie mogła być nikim wyjątkowym.

Znam to spojrzenie! Przyznaj się, chodzi ci po głowie jakaś „heca”, jakiś „humor”. Nigdy nie mówisz „kawał” ani „żart”. Kiedyś myślałem, że to głupie – wiesz, trochę obciach. Teraz już tak nie uważam, pal licho, sam zacznę tak mówić! jest szaro jest ciężko. Musiałem odchrząknąć, coś utkwiło mi w gardle, nie mogłem przełknąć. Dziwne, przecież teraz powinno lecieć szybciej, przecież grawitacja. Wyobrażasz sobie, co musi się dziać u nich? U tych na dole? Możemy się z nich śmiać, siedząc tutaj. Nie jest źle! Zaczynam wierzyć, że może uda nam się uciec. Może nie musimy go przekraczać? Może wystarczy zaprzeć się mocno nogami i…

Czy ktoś idzie po schodach? Nie, jeszcze nie. Po prostu w starych domach często słychać skrzypienie. A może on też nie wytrzymuje, nie wytrzymuje tej siły – w końcu nie został po to zbudowany. Wydaje mi się, czy na ścianach pojawiają się pęknięcia? jest coraz ciemniej jest coraz…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych