Wróć do katalogu

Great. Great Nothing.

"Nie wiem czy to straszne. Ale to pierwsze uczucie,(...)"

Erna Eltzner, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

“(...) najpierw cię położą w kołysce, potem w trumnie. Ot i żywot cały. A wieczność to trochę paprochów i kości na dnie zbutwiałej trumienki. I nie ma żadnego : “Non omnis...”. Bo umierasz cały i wszystek. Pan Bóg splajtował na tym interesie. Trzeba by tę upadłość ogłosić w całej branży, we wszystkich kościołach. Człowiek nie jest trzciną na wietrze, tylko żyjącą padliną...(...)”

j. krzysztoń “obłęd’ tom I.

Nie wiem czy to straszne. Ale to pierwsze uczucie, które się we mnie rodzi kiedy Ją widzę. Przecież Jej twarz, dłonie, Jej Wszystko wygląda tak jakby leżało w trumnie. Jej oczy. Z pozoru otwarte, ale równie dobrze mogłaby leżeć w trumnie z otwartymi oczami i to nikogo by nie dziwiło, nikt nie czułby potrzeby podejścia i zamknięcia powiek tej nieżywej już kobiety.

Ilekroć byłam na pogrzebach zawsze ogromnym zaskoczeniem był dla mnie widok ciała znanej mi przecież osoby. Ciało sztywne i twarz zupełnie niepodobna do tej, na którą mogłam kiedyś patrzeć bez lęku.

Do pogrzebu Tej Kobiety można się zawczasu przyzwyczaić. Ona niby idzie sobie tą dróżką, niby uśmiecha się do mnie za każdym razem, gdy mamy możliwość przebywania w tym samym pomieszczeniu. Czasami coś powie, ale rzadko, zazwyczaj nie słyszy pytań i rozmów kierowanych w jej stronę. Kiedyś pamiętam jak podziękowała mi za herbatę, chyba owocową. Że dobra. “Smaczna taka owocowa”. Patrzyłam w jej oczy i nie mogłam niczego zobaczyć. Żadnego zadowolenia, zapachu owocowej herbaty, która tak bardzo jej smakowała. Niczego w tych oczach nie było. W zasadzie to nawet Śmierci w nich nie było. Nawet Pustki.

Kiedyś celowo na spotkanie z nią zabrałam aparat. Czarno biały film. Nie musiałam nawet czekać na

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych