Gwałt
Po paru bardziej nostalgicznych pora na coś weselszego.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Była już wczesna jesień, kiedy dni są znacznie krótsze, ale w ciągu dnia jest wciąż ciepło i przyjemnie. Taki okres w roku, kiedy najprzyjemniej jest spacerować, oczywiście jeżeli właśnie nie pada deszcz. Dzisiaj było sucho, bezwietrznie i wyjątkowo przyjemnie. Słońce świeciło radośnie. Była wprost wymarzona pogoda na spacer. Szła wolno aleją parkową chłonąc ta specyficzną atmosferę resztek lata. Nie była sama. Max obserwował ją bardzo uważnie od dłuższego czasu. Patrzył jak wolno sunie pośród drzew , delikatnie kołysząc biodrami. Mlasną z zachwytu. Dawno już nie widział w tym miejscu tak pięknego zjawiska. Był nawet skłonny stwierdzić, że w ogóle nigdy nie widział nic równie pięknego, a widział i doświadczył już naprawdę dużo. Wolniutko podążał za nieznajomą nie spuszczając z niej oczu. Jego pożądanie rosło z minuty na minutę. Gdy patrzył na jej piękne ciało, ogarniał go ogień. Te niesamowite nogi. Najpiękniejsze jakie można sobie tylko wyobrazić. Przełknął ślinę. Złapał się na tym, że jego mózg przestaje działać racjonalnie. Do głosu zaczynała dochodzić natura. Nie lubił tego, ale taki już był. Nieznajoma była jedyną rzeczą, którą w tej chwili dostrzegał, a chęć zdobycia jej jedynym celem. Już dawno temu pogodził się z faktem, że taka chwila przyjemności potrafi później gorzko smakować. Cóż, nieraz za to zapłacił, jednak nigdy nie żałował. Nieznajoma skręciła w małą, rzadko uczęszczaną, boczną alejkę. Stąpała delikatnie pośród pożółkłych liści i w promieniach jesiennego, popołudniowego słońca wyglądała olśniewająco. Dla Maxa była ona nie tylko piękna, ale również wprost przepełniona seksem. Trzeba wiedzieć, że Max nie zwracał uwagi wyłącznie uwagi na jednostki piękne. Interesowały go tylko te, które oprócz zniewalającej urody posiadały również sexapeal. Dzisiaj spotkana nieznajoma pod tym względem była absolutnym ideałem. Max wyraźnie zaobserwował, że zdawała sobie z tego sprawę, wykorzystując wszystkie swoje wdzięki do imponowania otoczeniu i doprowadzając Maxa do wrzenia. Z każdym krokiem jej kroki…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Quasar
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…