Harry i Cho...randka? cz.3
Przeczytaj poprzednie części.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Cho biegła bardzo szybko. Chciała jak najszybciej komuś się zwierzyć, ale miała też ochotę zostać sama. Przypomniało jej się, że Harry ma trening quiditcha. Zrozpaczona i zmęczona usiadła przy brzegu jeziora. Podeszła do niej Luna Lovegood. -Co jest Cho? Czemu tak biegłaś? -Ja... nic takiego -Coś się stało? -No... bbo bo M-Marietta mi powiedziała... -Co? Wyduś to wreszcie -Marietta chodzi z Malfoyem -Z Malfoyem? Ona jest nienormalna? Przecież jego ojciec pomagał Knotowi w zabijaniu goblinów. Z niego pewnie też taki drań. Cho załkała. Nie chciała słuchać paplaniny Luny. Wiedziała, że jej przyjaciółka staje się podobna do Ślizgonów i pewnie nie będzie chciała już jej znać. Może poprze Voldemorta? Nie, nie...ale...może zrobi na złość rodzicom i zejdzie na złą stronę. -Wiesz Cho, nie zaprzątaj sobie nią głowy. Masz Harrego.-powiedziała znowu Luna -No tak, ale Marietta to moja przyjaciółka, a teraz ona mnie nie chce widzieć i słuchać. -Chodź ze mną do dormitorium. -Ok-Cho chciała odpocząć, więc propozycja Luny przypadła jej do gustu -O nie, zapomniałam! -Co?-zapytała zdziwiona Cho -Muszę lecieć do sowiarni wysłać szybko coś mojemu tacie. -Pa! -Pa! Cho szła w kierunku domu Krukonów. Miała już powiedzieć hasło, kiedy spostrzegła Mariettę idącą korytarzem. Szybko schowała się za kolumną i patrzyła. Marietta wyglądała na zadowoloną. Śmiała się z czegoś. Cho usłyszała jak mówi sama do siebie. -Potter poprosił o chodzenie Parvati Patil, a gdy ona mu odmówiła, poszedł do Cho. Ale ona się ucieszy. Cho była zszokowana. Harry wolał Parvati? Nie... Przecież kiedy on szedł z Parvati na bal, to tylko…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil melissa126
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…