Wróć do katalogu

He

Masa atomowa 2, 500 słów, 1 rysunek.

kapustka, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Większość z nas - baloników helowych - nie ma pragnienia, aby się wznosić, tylko aby pozostać.

Oplotłem się wokół ręki dziewczynki i wszedłem do parku. Trochę nieostrożnie przywaliłem w niskie przejście, ale przeżyłem. I to było świetne uczucie, praktycznie rozrywało mnie szczęście! Rodzina wyglądała na miłą i z pewnością mogliby mnie zabrać do mieszkania, gdzie zestarzałbym się pod sufitem. Ale to przypadkowe uderzenie w metalową bramę, obudziło we mnie chęć przygody. Tak, z pełną świadomością, że nasze wypadki nie kończą się łagodnym skaleczeniem. Obudził się we mnie balonik-zdobywca. Chciałem zostać wśród przyrody.

Widok nieba paraliżuje nas zupełnie, jak perspektywa nieskończonego upadku. Mimo to, planując uwolnienie, musiałem zmierzyć się z tą przestrzenią bez początku i końca. Ponoć jeśli odpowiednio długo patrzysz, to sklepienie wydaje się nie wklęsłe a wypukłe. Przypomina wtedy gigantyczną piłkę zawieszoną nad Ziemią. Pomogło mi to pokonać lęk – piłka ma kres.

W końcu dostrzegłem dogodną sytuację. Bardzo ryzykowną, ale najlepszą z dotychczasowych. Przed nami rozłożysty dąb. Poluzowałem chwyt. Będzie jej bardzo przykro, może powinienem pozostać. Spróbowałem pocieszyć dziewczynkę i skrzypnąłem czule. Nie wiem czy zrozumiała, nie było już czasu na wyraźniejsze sygnały. Opuściłem ciepłą dłoń i obietnicę sufitu. Rzuciłem się. Przez ułamek sekundy miałem jeszcze drugą szansę, gdy zbliżyła rękę w ratunku. Jednak skąd mogę wiedzieć, że to nie jedna z tych wariatek, która w mieszkaniu postanowi mnie wyssać i krzyczeć cienkim głosem.

Leżałem na miękkich liściach i czekałem aż posmutniała rodzina odejdzie. Dobrze, że nie wpadli na pomysł strącania mnie kasztanem, lub gałęzią. Być może…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych