Wróć do katalogu

Hipnotyczna Wizja

Krótkie opowiadanie, które narodziło się z mojego przygnębienia.

kenny-fan, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Szara przestrzeń. Ona jest wszędzie i otula dziewczynę gęstą mgłą, niczym matka uspokajająca swoje dziecko. Czy dziewczyna jest sama w tym szarym świecie? Tak... i nie. Dookoła niej są inni szarzy ludzie. Są... ale ich nie ma. Nie rozmawiają. Z rzadka oddychają. Każdy z nich szczelnie zamknięty za swoim Murem. Ona nie jest wyjątkiem - ma swój Mur. Mur strachu, wstydu, rozpaczy, bólu. Nie widać go, ale on jest zawsze. Przemieszcza się razem z nią. Jest dla niej schronieniem. Jest tarczą i pancerzem. Dzięki niemu, nie musi bać się sztyletu okrucieństwa i zawiści, wbitego zdradliwie w plecy. Chowa się za Murem niczym pisklak w skorupce, który nie potrafi przeżyć na zewnątrz swojego małego domku. Właściwie, Mur jest jej jedynym domem. Zna po imieniu, każdego budowniczego, który umieścił w nim swoją cegłę. Pewnego dnia, dziewczyna zwątpiła w szare życie, szarych ludzi, zamieszkujących to szare miasto ciszy. Całym swoim szarym sercem, chciała się wyrwać z tego bezludnego miejsca. Bała się. Bardzo. Ale poszła. Skierowała wzrok na szary horyzont. Mieszkańcy, spoglądają tylko zza swojego Muru. Nie mówią nic. Każdy zajęty swoimi szarymi sprawami, nie zwraca uwagi na innych. Nie krzyczą, nie próbują jej zatrzymać. Ale nawet, gdyby bezludne miasto, zaczęło ją błagać, ona by się nie ugięła. Koniecznie chciała się wyrwać z szarej beznadziei. Taka była jej decyzja, jej własna, pierwsza w całym jej szarym życiu. Z podniesioną głową, okryta szczelnie przez Mur, opuściła bezludne miasto. Szła i szła... W jej otoczeniu nie zmieniało się nic. Wszędzie ta sama szara pustka. Ogarnęły ją wątpliwości. Dopadł ją jej wierny towarzysz - lęk. Po raz pierwszy zrozumiała, że z tej szarej przestrzeni nie ma ucieczki. Odwróciła się. Szara przestrzeń. Nie było odwrotu. Z własnej woli opuściła oazę spokoju, pragnąc odmienić swoje szare życie. Ale brakło jej sił. Była zagubiona. I zgubiona... Lecz szła dalej. Szła, i szła, licząc na odmianę swego nędznego losu. Błądziła w otchłaniach…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych