Wróć do katalogu

I kto tu jest pisarzem ?

krótka satyra o zazdrości,która jest jednak niezniszczalna,troche autobiograficzne opowiadanie

Denisha, opublikowano , 6 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

I kto tu jest pisarzem ?

Naraziłam się mężowi. Nie...nie poszłam z innym mężczyzną do łóżka, nie mam romansu ani przelotnego ani stałego. Nie...zrobiłam coś znacznie gorszego. Napisałam krótkie opowiadanie i opublikowałam je, ujrzało ono światło dzienne i ludzie zaczęli je z zainteresowaniem czytać. Przestępstwo, zbrodnia, zdrada...To są tylko niektóre słowa, które z jego ust usłyszałam. W rodzinie jest tylko jeden pisarz, a jest nim on. Basta, dalsza dyskusja nie ma sensu. Nie pomogły moje zapewnienia, że nie konkuruję z nim, że nie mam takiego zamiaru, że była to może tylko moja jednorazowa wpadka literacka i wiecej już nic nie napiszę. Zaciął się w swojej złości i patrzył się na mnie jakbym co najmniej zamordowała mu całą jego rodzine. Przyznaję, niektóre osoby nie lubię, ale żeby od razu mordować ? Wystarczyłoby gdyby tak po prostu...znikli. Ale nie o tym chcę pisać. Rodzina jest święta, podtrzymuje nas w trudnych chwilach, mozna na nią zawsze liczyć. Wierzę w to, przynajmniej powinnam, czyż nie ? Mąż należy też do rodziny, dlaczego więc okazuje mi swoją zazdrość z powodu jednego niewinnego opowiadania. Czyż nie powinien okazać radości, że mój umysł funkcjonuje i jest jeszcze jako tako sprawny ?

Zaczęłam się zastanawiać nad samym zjawiskiem zazdrości. Isnieje ona codziennie, w kontaktach międzyludzkich, od początków naszego istnienia. Czasami może być usprawiedliwiona, ale zazwyczaj nie jest. Okropne uczucie, niszczące osobę, którą opanuje. Ale nie możemy jej się tak łatwo pozbyć. Przykładów jest mnóstwo, każdy może sobie sam odpowiedzieć o co jest zazdrosny. Ale czy warto być zazdrosnym ? Co ono nam daje, konkretnie co ? Tylko jedno uczucie...że jesteśmy gorsi od kogoś innego. Niedobre uczucie, przykre uczucie, niepotrzebne uczucie.

Pomyślałam, że muszę coś zrobić, żeby mąż pozbył się tego uczucia. Tłumaczenie nie zadziałało, czyli słowo nie dotarło. Może więc przez żołądek...do rozumu. Spędziłam w kuchni parę godzin, a kucharką jestem nie najlepszą. Spocona,ugotowałam jego ulubiony przysmak. Pomyliłam wprawdzie sól z cukrem, ale liczy się przecież intencja, moja dobra wola poprawienia jego nastroju. Pięknie przystrojony stół zachęcał do uczty. Niestety po dwóch kęsach mąż stwierdził, że przesoliłam i zakonczył posiłek. Przesolenie ? Czułam wyrażnie cukier a nie sól, czyli miał dalej zadrę w sercu. Każda kobieta wie, a znały to już nasze babcie, że ostatnim sposobem, żeby udobruchać meżczyznę, jest seks, taki, który dostaje na specjalne okazje, a najlepiej jeszcze przed samym aktem, mały pokaz taneczny ,żeby go odpowiednio podniecić. Wyszukałam więc odpowiednie częsci garderoby, większość zabrałam córce z szafy, zalożyłam wysokie szpilki, nie czułam się na nich pewnie, ale co tam, przecież spacerów nie bedę robiła i tak…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych