Wróć do katalogu

I Ujrzałem Śmierć - prolog rozdziału 1

Powieść wciąż, mozolnie pisana przezemnie po troszku. Nie wydaje mi się że to jakaś rewelacja ale to już wy ocenicie.

vincent, opublikowano , 5 min czytania, 3,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

I Ujrzałem Śmierć

Rozdział 1 Novidio

-Powtarzaj za mną Neuron - rzekł starszy, już siwy mężczyzna odziany w uroczystą szatę kapłańską. Długa broda wisiała spokojnie, a każde słowo, jakie wypowiadał brzmiało jakby sam Bóg przez niego przemawiał. Ręce miał splecione przed sobą i przykryte długimi rękawami, tak, że nie było ich prawie widać. Kątem oczu, spod okularów przyglądał się położonej przed nim księdze kapłańskiej. - Przysięgam ci Anno... -Przysięgam ci Anno - powtórzył Neuron bez chwili wahania. Długo oczekiwał tej chwili i niecierpliwił się. Już za chwilę będziemy na zawsze razem, myślał. Kotłowały się w nim uczucia. Anna była dla niego wszystkim. Bez niej był jak ciało bez duszy, jak kwiat bez wody, jak nocne niebo bez gwiazd. Była dla niego powietrzem, była dla niego dopełnieniem, była dla niego po prostu ucieleśnieniem miłości. Czuł, że ta chwila będzie jedną z najważniejszych w jego życiu i z tego powodu dosięgło go pewne uczucie dumy. Jednak ponad wszystko wznosiło się szczęście. Czuł, że żył i chciał, aby to uczucie pozostało w nim na wieczność. Dał się ponieść fantazji. Marzył mu się cichy domek nad jeziorem, pośród lasów. Poranne śniadania do łóżka, przy śpiewie ptaków, szumie strumyczka i szmeru zielonych liści. Wokół byłaby łąka, radość i spokój. Istny raj, w który mógłby ułożyć sobie życie, jakiego od dawna pragnął. Tylko oni i natura, bez kogokolwiek, kto mógłby im przeszkadzać. I tak nie wiele mu do tego brakowało. Chrypliwy męski głos wyrwał go z zadumy. -Że będę tobie wierny - kontynuował kapłan. -Że... Ceremonie przerwał trzask kopniętych drzwi kapliczki. W przejściu stanęła ogarnięta mroczną aurą postać, wyglądająca niby koszmar przerywający piękny sen. Wszyscy goście odwrócili wzrok w jej stronę. Zapadła całkowita cisza. Powietrze stało się ciężkie, a każda najmniejsza sekunda zdawała się być godziną. Neuronowi serce zaczęło bić jak młot. Postać niczym rozmazany cień przemknęła przez kaplice. Nie dało się usłyszeć jej kroków, tylko cichy powiew wiatru. Szept śmierci... Niewiarygodna szybkość, jedno cięcie... Wystarczyło jedno precyzyjne cięcie i Anna padła na posadzkę. Postać, najprawdopodobniej mężczyzna spojrzała ostatni raz na swoją zdobycz, otarła potężny miecz z krwi, a kiedy go chowała dało się zauważyć pulsujący blask, czegoś w rodzaju

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych