Wróć do katalogu

IceBucketChallenge

Zastanawialiście się kiedyś, jak potoczyłyby się losy świata, kiedy do gry dołączyłby: prezydent Komorowski, papież Franciszek a następnie sam Bóg?

TMX, opublikowano , 3 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

„Do akcji IceBucketChallenge dołączył ostatnio były prezydent Stanów Zjednoczonych George W. Bush. Nominowani są Barack Obama i Władimir Putin.”

Papież Franciszek przeczytał nagłówek najnowszego „Watykańskiego Dziennika” i odłożył gazetę na półkę. Chwilę się zamyślił. Współczesny świat, to nie tylko pokutny kierat postępu - pomyślał, ale także zabawne akcje, wobec których nawet najwięksi sztywniacy zamieniali się w totalnych luzaków. Był zdumiony, kiedy przeczytał na Facebooku, że został „nominowany” przez prezydenta Polski - Bronisława Komorowskiego. Na początku nie rozumiał sensu spektaklu polewania się lodowatą wodą, ale szybko zaznajomił się z zasadami, które zostały dokładnie opisane w sieci. Jeżeli tego nie zrobię, ludzie odbiorą to jakbym nie miał poczucia humoru – pomyślał. Może nie całe wiadro, ale polanie się szklanką wody zapewne postawi go w dobrym świetle, przed wścibską opinia publiczną. Jak postanowił, tak też uczynił. Nazajutrz wszystkie portale i każda gazeta na świecie pokazała zdjęcia papieża polewającego się wodą. Tytuły aż pękały w szwach od: „Papież Franciszek nominował samego Pana Boga!”

Pan Bóg siedział na tronie i z rezygnacją kręcił głową. Znowu to samo. Kiedy już wszystko zaczyna się dobrze układać, oni wciąż wpadają na pomysł tej głupiej zabawy. To już trzeci raz w przeciągu, zaledwie miliona lat.

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych