Wróć do katalogu

Idę

Własna filozofia... zakręcone.

Iwan, opublikowano , 6 min czytania, 3,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Idę, podążam za własnym cieniem. Idę, chodzę już tak trzeci tydzień. Idę, nie wiem z skąd i dokąd. Nie wiedza ta dojmująca i zniewalająca. Gdzież jest kres tej podróży. Po trzech tygodniach znów stanę u bram. Bram miasta, wielkiego bogatego, gdzie ani śmierć ani niewola, ani bogactwo ani wiedza nie ma znaczenia. Tam gdzie jest wolność, tam gdzie moja wola zgadzać się będzie z wolą mego umysłu i ciała. Ból, głód, brud, nagość? idę. Potykam się, kolejne zwłoki? przypatruję się im. Znów widzę moją twarz. Dlaczego umarłeś? A może to ja umarłem. Moja twarz, ocieram dłońmi moją głowę: nos, oczy, czoło, usta, policzki. Ale to nie ja, ja tu stoję. Więc kim jesteś ty, ja stoję ja leże bez ducha. Czym, źle gdzie jestem. Skąd się wziąłem czy to matka i ojciec mnie sprowadzili. Jeżeli byłem wcześniej, to kim, gdzie jest mój wcześniejszy grób. Postawiłbym przynajmniej jakiś znicz. Nie, odsuń się od tych myśli, bo zwariuję. Idę dalej. Wiedzę już mury tej fortecy. Kiedyś tam wejdę, jak się tylko spełni wola tego Księcia będę mógł wziąć jakąś prace ku chwale królestwa. Dziwne idę tam, choć w zasadzie nie wiem gdzie to jest. Jak tam w ogóle jest, czy jest tam zima, czy jest tam deszcz czy jest mój pies. Czy znajdę tam przyjaciół, czy ktokolwiek będzie chciał ze mną porozmawiać. Rozmowa? jedyną rzeczą z jaką mogę pogawędzić jest ta blada kula która od zawsze za mną podąża. Nie odłączny widok mych pustkowi, ja i ta kula lecąca tuż za mną. Niejednokrotnie życie me ratowała. Tak mi się wydaje. Jest dziwna, nie chce do mnie przemówić, choć wygląda jakby była przekazana tylko dla mnie, jakby nie miała innego celu jak troszczyć się o mnie. Kim jesteś? Nie jednokrotnie zadawałem jej to pytanie, nigdy nie odpowiedziała, jedyna różnicę w niej zauważam to gdy docieram do murów warowni ona jakby mocniej świeci. Dziwny jej blask, niby żarówka, lecz nie daje cienia, i nie oświetla mi dorgi? ale przecie świeci. Dziwna jest. Cisza, nie mogę tyle myśleć, musze iść. Kolejne kilometry w ciszy. Nie dam rady iść dalej. Chyba się położę, tylko na chwilkę. Momencik. Odsapnę sobie. NIE, uporczywa myśl mego umysłu, ja musze iść. Jak iść, jestem słaby. Pustkowie senne wokół mnie. Przeczekam zło, dojdę do mego celu. Hmmmm chyba mijałem już ten głaz, a może ten głaz mija mnie po raz tysięczny. Jakże ten głaz ma prostą egzystencję. Jakże on sam jest prosty. Leży spokojnie dumny, nie zwracający uwagi na wędrowców takich jak ja. Świadek miliardów istnień podobnych mnie. Kto cię tu położył, kto cię tak wyżłobił dając wzór łoża. Czy to wiatr, czy może nie zliczone ilości ludzi kładący się na tobie do snu wygładziło tak twą powierzchnię. Milczysz. Tak jak i moja kula. Moja kula. Jak to brzmi. Człowiek nagi, mający własną kulę nie dającą znaku rzycia, a jednak chroniącą życie. Zmierzcha? boje się nocy. Ciemność mnie przeraża, jej ogrom i pustka jej głębi. Kim ona jest. Dlaczego się jej tak lękam. Au, potknąłem się. Boli mnie, już wiem, nie widziałem tej przeszkody. Ech nocy dlaczego…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych