Wróć do katalogu

Idę...

smutna rzeczywistość

maja_aga88, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Idę przez miasto. Pogoda jest ładna. Na niebie świeci duże jasnopomarańczowo słońce. Nigdzie nie ma już śniegu, którego jeszcze niedawno było dużo. Nadchodzi wiosna. Wszystko się budzi ze snu.

Mijam uśmiechniętych szczęśliwych ludzi. Jednak wszyscy się gdzieś spieszą, starsi do pracy, młodsi do szkoły. Tak było od wieków i tak będzie. To właśnie moje miasto, moja mała ojczyzna- Białystok. Każdy, kto tutaj przyjeżdża, dziwi się, że wszyscy się uśmiechają i są bardzo życzliwi, ale ja znając moje otoczenie, wiem, że tak nie jest. Turyści po prostu nie zauważają niektórych ludzi- na przykład narkomanów. Mimo że moje miasto wygląda na bardzo zadbane i przyjazne, mieszka tu wiele osób, których niejeden by się bał. To narkomani. Ludzie, którzy nie mogą znaleźć szczęścia i mają wiele kłopotów. Nie potrafią ich niestety rozwiązać. Sięgają po narkotyki, by choć na chwilę zapomnieć o problemach. Nie wiedzą jednak, że nie jest to dobry sposób. Idę prosto przed siebie. O tej porze nie ma zbyt wielu narkomanów, wszyscy przesiadują w domu lub w szkole, tylko nieliczni postanowili zażyć coś na mieście. Właśnie wchodzę do parku. Pod jednym z drzew zauważam dziewczynę. Chyba jest w stanie oszołomienia. Podchodzę do niej. Cicho mówię: „ Cześć”. Dziewczyna nie odpowiada. Nie wiem czy mnie w ogóle słyszy. Podchodzę bliżej. „ Dlaczego ćpasz?”- pytam. Nadal nie odpowiada. Stoję i przyglądam się jej. Dziewczyna ta ma ładne duże niebieskie oczy. Patrzy na mnie jakby przez mgłę, ale nie wiem czy mnie zauważyła. Nie wiem dlaczego tak ładna…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych