Wróć do katalogu

Interwencja

Autentyczna historia z zeszlego roku

perfidny, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Jest styczeń Roku Pańskiego 2004go. Rzeszów. Godzina duchów juz za kwadrans, a ja samotnie wracam do domu. Zupełnie sie tym nie przejmuję, myślami jestem w obłokach, a w żyłach krąży mi czerwone wino, wypite przed chwilą wraz z dziewoją od której wracam. Pada śnieg. Duże białe płaty lecą z nieba. Pieknie jest.

Minąłem już centrum, dresy, różowe bluzeczki, żel, fury i komóry. Wszystko to już zostało za mną. Mniej przechodniów i wreszcie nie musze odklejać od twarzy głupawego uśmiechu, który tak łatwo zejść nie chce. Wchodzę na kładkę nad Wisłokiem, zaraz za nią zaczyna sie moje osiedle, gdzie znam każdą ławkę i każdego menela w bramie. Zapalam papierosa, w sumie nigdzie mi się nie spieszy, więc się wlokę krokiem marudera z karawany, kontempluje błotko w jakie śnieg zamienili przechodnie. Nagle rzeczywistość wdziera się w mą błogą podróż. - MASZ K.RWA FAJKI? Niczym jeźdźcy apokalipsy wyrastają przede mną czterej rośli młodzieńcy. Na tak sformułowaną prośbę bez zastanowienia rzuciłem: - Nie. Zastanawiałem się później co stałoby się gdybym odpowiedział inaczej, jednak prawdopodobnie niczego by to nie zmieniło.

Nie zdążyłem zauważyć, który z nich wyprowadził pierwszy cios. Po nim zdążyłem jeszcze krzyknąć coś co miało brzmieć: "o co wam k.rwa chodzi". Nikt nie słuchał. Drugi cios wyszedł z przeciwnej strony, nie dałem rady utrzymać równowagi. Gleba. Chodnik. Bliski kontakt z błotkiem, jakie przed chwili obserwowałem z wysokości. Papieros zasyczał w kałuży. Zasłoniłem głowę rękoma. Cztery pary zdrowych nóg rozpoczęło taniec.

W końcu dotarło do mnie, że czegoś chcą. - Dysk, dysk. Ku.wa. Oddaj dysk. Jaki dysk? O co chodzi? Aaaaaa, tak, przecież cały czas mam go w dłoni. Zwykły hdd, stary, 2GB, używany do przenoszenia mp3. Więc o to chodziło. Nie pertraktowałem.

Taniec się skończył.

Mam słodko w ustach, widać ochrona głowy nie była do końca skuteczna. Młodzieńcy odchodzą,

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych