Jak narysować słonia
Z góry wszystko wygląda inaczej, jest prostsze, łatwiejsze i tak nieziemsko kolorowe.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
"Słoń ma być duży, z długą trąbą i wielkimi uszami, to przecież nic wielkiego..." - od rana w małych uszach dźwięczą słowa gderliwej nauczycielki. Na kuchennym stole czekają pudełko kredek i gruby blok do rysowania. Niewprawna ręka Zosi przesuwa się niemrawo w górę i w dół pustej kartki. Mija długa godzina, na białym tle pojawia się wielki, czarny gryzmoł, przypomina bezkształtną dżdżownicę. Zadanie domowe z plastyki przerasta dziewczynkę. Późnym popołudniem, w kuchni słychać wyraźne odgłosy pochlipywania.
- Przypomnij sobie, słonia widziałaś w ubiegłą niedzielę w ZOO – mama Zosi, staje się coraz bardziej zniecierpliwiona.
- Nigdy nie narysuję tego okropnego słonia. Naprawdę nie potrafię...Tylko tracę czas. - szepcze zrezygnowana dziewczynka, wspinając się po stromych, drewnianych schodach prowadzących z kuchni na poddasze.
Czuje się najnieszczęśliwszym dzieckiem pod słońcem, z trudem tłumi cisnące się do oczu łzy, zwija się na łóżku w kłębek, przymyka powieki. Smutną ciszę pokoju przerywa dobiegające z głębi pokoju popiskiwanie. Przestraszone dziecko unosi się gwałtownie na posłaniu. W rogu dostrzega siedzącą niezwykłą mysz. Na mysiej głowie widnieje wielki, filcowy kapelusz, niedbale przepasany zieloną, szeroką wstążką, długi mysi ogon kończy sterczący, czerwony pędzelek. Serdeczny uśmiech widnieje w błyszczących jak dwie gwiazdki, mysich oczkach. Budzi w dziewczynce zaufanie, pomaga pokonać ogarniający lęk i niepewność. Zabawne zwierzątko wyciąga do Zosi krótką, szarą łapkę, wygląda to na zaproszenie. Dziecko nie może wydobyć z siebie głosu, ani na chwilę nie spuszcza z myszy wzroku, w końcu kiwa głową. Rondo mysiego kapelusza, z minuty na minutę robi się coraz większe i większe, szybko przykrywa całe łóżko. Mysz i dziewczynkę zaczyna wciągać nieznana, ciemna czeluść. Dają w nią obie nurka. Ogon biegnącej obok Myszy, porusza się przed Zosią niczym świetlny drogowskaz. Mysz dobrze zna drogę. Kręty korytarz kończy się otworem, przypominającym znajomą furtkę, w murze okalającym ogród sąsiadów. Mysz pewnie łapie za zardzewiałą klamkę. Przed Zosią otwiera się niezwykły widok, zupełnie inny, niż oczekiwała. Jest dużo piękniej i jaśniej. Ślizgające się po błękitnym niebie obłoki zapraszają do wędrówki po bezkresnej łące, gładszej i świeższej niż najwspanialszy trawnik w parku. W świetle zachodzącego…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil jolsokolowska079sok
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…