Wróć do katalogu

Jak spędziłabym swoje wakacje mając własny samochó

Zabawne opowiadanie o przypuszczającym spędzeniu wakacji :) Śmieszne

Babka_jo, opublikowano , 3 min czytania, 3,4 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Gdybym miała swój własny samochód, byłaby to z pewnością jaskrawo zielona syrenka. Tuż za nią zaczepiłabym najwspanialszą na świecie przyczepę kempingową podobną do domku baby jagi, z kurzą nogą na rolkach. Ach, cóż to byłby za wspaniały pojazd! Już widzę siebie oczami wyobraźni w tym ekskluzywnym odrzutowcu. Samochód oczywiście nie mógłby się obyć bez czterech przerzutek z przodu. Dlaczego akurat czterech? To oczywiste. Mój numer w dzienniku to cztery, więcej tłumaczyć chyba nie muszę, dlaczego akurat ta liczba. Pierwszą wyprawą, jaką przeżyłby ten pojazd, byłyby moje wakacje nad jeziorka oddalone od nas o rzut kamieniem, ewentualnie może być beretem, ale tylko moherowym. Zabrałabym tam ze sobą swoją wierną towarzyszkę życia, Xenę. Przed samym wyjazdem rozpoczęłybyśmy pakowanie. Nie mogłabym nie wziąć ze sobą smerfnego kocyka. Xeny bagaż stanowiłaby kuweta i kilkanaście puszek kociego jedzenia. Moja kocica uwielbia whiskas, w końcu koty wiedzą, co jest najlepsze. Gdyby udało nam się ostatecznie dopchać cały ekwipunek do bagażnika, ruszyłybyśmy w drogę zapalając silnik, który z pewnością mógłby zostać zdobywcą nagrody w konkursie na „Najgłośniejszy Silnik we Wszechświecie”. Dopisujące szczęście nie pozwoliłoby na najmniejszy uszczerbek w syrence. Ciszę w samochodzie zagłuszyłybyśmy przenośnym gramofonem. Nawet na…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych