Wróć do katalogu

Jazzowy wywód o pieskim świecie.

Sposób na samotny wieczór, z nutą Elli Fitzgerald i Louisa Armstronga.

Monika1992, opublikowano , 5 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Noc. A ja siedzę i słucham jazzu. Z poczuciem pewnej przegranej, z poczuciem końca bajki. Wyobrażam sobie siebie ze szklanką pełną szkockiej i papierosem w dłoni. Nie, nie to nie ja. To tylko cicha potrzeba odreagowania, która nie zostanie zrealizowana, bo w porę zabija ją rozsądek.

Śpiewa Ella Fitzgerald. Mam potrzebę siedzenia w dymie, w papierosowym smrodzie i w tym lekkim otępieniu alkoholowym.

Niezdrowe myśli, zupełnie zdrowej dziewczyny.

Teraz pora na Armstronga. Śpiewają razem. „Summertime” . Upojona samym wyobrażeniem, siedzę rozkoszując się pijaństwem myśli i wizją siebie.

Wiedziałam, wiedziałam, że życie nie zawsze jest bajeczne. Wiedziałam, że po pewnym czasie znów da mi po dupie. Wulgaryzuję? Nie boję się mówić tego, o czym w danej chwili myślę. A czasem po prostu trzeba nazwać rzecz po imieniu, nawet używając tak beznadziejnego języka.

Sama dla siebie jestem zagadką. Wrażliwa, a jednak w miarę silna młoda, niezależna kobieta. Z sercem pełnym marzeń i nadziei. Bez zwyczaju poddawania się. Brnę w marzenia nawet wtedy, gdy wszystko się sypie. Nawet wtedy, gdy mam ochotę siedzieć w dymie z drinkiem w ręku.

Ostatnio nie śpię.Niewiele jem. Kryzys. Każdy normalny człowiek, wie co to jest. W porze kryzysu psychicznego zazwyczaj jestem sama.

Tak wychodzi, że wtedy, kiedy człowiek potrzebuje wsparcia jest odpychany z każdej strony. Kiedy już zupełnie nie mam sił, chwytam za telefon. I chociaż ni cholery, nie mam pieniędzy, dzwonię… dzwonię i pytam: -Siema. Nie daję rady. Kryzys. Przyjedź, chociaż na chwilę. Odpowiedzi zazwyczaj brzmią tak: -Ale, co ? Dziś? Nie mogę, nie mam czasu. Może jutro? A ja mówię wtedy: -Jasne, jutro.

A jutro nie przychodzi. Wcale nie dlatego, że moi przyjaciele są specyficzni, ale dlatego, że życie takie jest. Uczy. Umiesz liczyć, licz na siebie. Prawda jest taka, że zawsze w tych ciężkich momentach mogłam liczyć tylko na siebie. Co może wiedzieć, taka sobie osiemnastolatka, która wiele nie przeżyła. Tymczasem, ona przeżyła więcej niż komukolwiek się wydaje.

Nie wymagam od ludzi zrozumienia, bo to jest coś takiego, o

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych