Wróć do katalogu

..just try...

"Będziesz ze mną tańczył walca na środku ulicy, w jedną z deszczowych nocy..."

Atomówkaopublikowano 6 lutego 20074 min czytania 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Będziesz ze mną tańczył walca na środku ulicy, w jedną z deszczowych nocy. Będziesz, w półmroku pochmurnego, zimowego popołudnia, szkicował w pamięci obraz mojego ciała, badając z dokładnością artysty każde załamanie światła na otaczającej mnie pościeli. Będziesz mnie całował na górskich szczytach, spoglądając na cały świat leżący u naszych stóp. Będziesz uśmiechał się do swoich myśli chodząc ulicą, bo uwierzysz, że wszystko jest możliwe, właśnie tu i teraz, i nigdy później.

Moje ciało będzie dla ciebie świątynią, najdelikatniejszym skarbem. Każdy jego kawałek będziesz celebrował, jak osobne bóstwo, poświęcając się temu całkowicie. Będziesz jego kapłanem, mistrzem, wtajemniczonym. Jak skrzypce Stradivariusa, będzie ci służyło najlepiej, jeśli nauczysz się z nim obchodzić, znając każdą, najsłabszą reakcję. Jako prawdziwy wirtuoz, będziesz nakłaniać je do realizacji własnych wyobrażeń, nawet tych najbardziej absurdalnych. Będziesz komponował długie i poważne koncerty, wzniosłe symfonie, króciutkie etiudy i szybkie bagatele z moich zmysłów. Uporządkujesz je za pomocą pięciolinii swoich palców, nut rysowanych pocałunkami, smyczki z oddechów precyzyjnie zapanują nad naprężonymi strunami mojej skóry, orkiestra szeptów, pod twoją batutą, doprowadzi przedstawienie do końca, za każdym razem wywołując kilkuminutowy aplauz, zagłuszający wszystko inne.

Podarujesz mi skrzydła, poświęcając dla mnie swoją duszę i życie jednego z aniołów. Sam zerwiesz jabłko z drzewa Poznania Dobrego I Złego, uchraniając mnie od piętna grzechu pierworodnego. W wysokich wieżach, niedostępnych zamczyskach pilnowanych przez smoki, pod opiekę okrutnych rodziców, oddasz wszystkich innych mężczyzn, pozostawiając mi całkowitą swobodę w chodzeniu po łące. Ze wszystkich róż obetniesz kolce, wyprostujesz wszystkie ścieżki, po których będą stąpać moje stopy. Gwiazdy będą spadać tylko dla…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych