już na zawsze
"oodszedłeś ciemną drogą...teraz muszę sama dalej żyć...słyszę Twoje słowa... i niebo płacze.Gdy znowu wołam Cię,słyszę jak z nieba spadają łzy"-Urszula
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Tylko nie płacz, nie płacz! Jest mi słabo, muszę stąd wyjść, nie mogę oddychać...nie płacz, Tatiana , nie płacz. To tylko plotki, to znowu tylko plotki, to jest nieprawda... Płuca, moje płuca przeszywa tępy ból, który chce je rozedrzeć, rozszarpać na małe, malusieńkie kawałeczki... i do tego nie mogę oddychać, kręci mi się w głowie.... Do końca wierzyłam w to, że on, że my... To głupie, ale nadal w to wierzę, chociaż już wiem, że nigdy go nie zobaczę, nie dotknę, nie przytulę, nie pocałuję. Już nigdy nie spojrzę w jego oczy, wielke, błękitne oczy, w których zawsze bezpamiętnie tonęłam. Od dawna to nie były jednak te same oczy. Z czasem stawały się coraz mniejsze, coraz bardziej mętne. Można było w nich wyczytać wszystko, całe jego cierpienie, ból, nienawiśc i gniew. Już nigdy więcej nie będę mogła tonąć w jego spojrzeniu. A może to wszystko to jedna , wielka bzdura. Może znowu ludzie zaczynają z nudów o nim mówić, zawsze mówili o nim, gdy nie było tematu do rozmowy: on znów kogoś pobił, zmowu go policja zabrała, wybił szybę, sprzedawał dragi gówniarzom... a ja tego słuchałam potakując, śmiejąc się, udając, że wszystko w porządku. I przychodził wieczór, a ja zamykałam się w pokoju i płakałam. I prosiłam Boga, by coś zmienił, żeby zmienił jego, albo moją chorą miłość. I Bóg mnie wysłuchał, przerwał tę miłość, ale dlaczego w tak tragiczny sposób? Dlaczego? Przecież mogłoby być inaczej, chociaż każdy mi powtarzał, że dla niego nie ma już żadnej szansy, że jego umysł jest już calkiem zdegradowany, że on nie jest już zwykłym, normalnym człowiekiem, że jest już jedną stopą w piekle. A teraz? teraz już dwiema? Kochałam go, kocham go i boję się, że będę go kochała już zawsze. Czuję, że już nigdy się nie uwolnię od tego autodestrukcyjnego uczucia. Kto powiedział, że kocha się tylko raz?
Co mam na siebie włożyć?! Przyjdzie dziś do mnie. Muszę ładnie wyglądać. Makijaż, tak makijaż. On lubi jak się maluję. Szminka, tusz do rzęs,o już wysechł, nie szkodzi, wleję trochę wody. O już jest dobry. Teraz kredka czarna kredka, też się kończy. Muszę obrysować sobie wyraźnie kontur moich kolorowych oczu. Tak mam kolorowe oczy. Granatowa obwódka, a środek jest żółto- zielono- niebieski. No i trochę szarego. Nie lubię swoich oczu, dlatego zawsze je mocno maluję. On nigdy nie mówi o moich oczach, w ogóle nie prawi komplementów, ale ja tego wcale nie potrzebuję. Wystarczy mi że jest. Wystarczy, że mogę się do niego przytulić i dotknąć. Teraz puder. Tak puder, ale tylko w kremie i z dobrej firmy, żeby nie szkodził tak bardzo mojej i tak zniszczonej cerze. Już chyba wszystko zrobiłam, teraz tylko na niego zaczekam. Może pójdziemy do kina, albo na kolację? Szczersze mówiąc wolałabym iść na spacer, długi spacer przy świetle księżyca. Dzisiaj jest pełnia. Wielka, okrągła kula jarzy się jasnym, żółtym światłem. To niesamowite być księżycem. Księżyc jest świadkiem ludzkiej miłości, namiętności i tragedii. Wisi sobie na niebie, otaczają go małe migające koleżanki, a on patrzy. Tutaj obserwuje dwoje młodych zakochanych ludzi, którzy nieśmiało trzymają się za ręce, a tam widzi kłócącą się głośno parę. Dziewczyna uderza…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil proxima
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…