Wróć do katalogu

KAPTUREK

Bajka o dobrej dziewczynce

aft, opublikowano , 7 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Matka jeszcze raz zajrzała do koszyka. Przerzuciła zawartość uważnie, ułamała kawałeczek ciasta, by ostatecznie spróbować. - Ekstra ! – szepnęła zadowolona z siebie tak bardzo, że podskoczyła puszczając bączka. - Mamusiu, co mówiłaś ? – dobiegło z wielkiej garderoby. Głos był stłumiony zawartością zwisających sukienek, spódnic, płaszczy i czapek. - Nic kochanie – mamusia pomachała za sobą ściereczką – wyszykuj się szybciej, bo teraz pospiesznie zapada zmrok i jeszcze cię kto napadnie – - Jaką czapeczkę mam włożyć ? – głos z szafy dobiegał uparcie – Czy powinnam tę zieloną z różowymi pomponikami, czy też może tę czerwoną z wyszytym ptaszkiem?- - Wkładaj jaką chcesz – mamusia powiedziała to zacierając spracowane ręce – obyś wybrała niebieską i już, a jak właściwie chcesz, to zaryzykuj tę zieloną, ale pamiętaj, nie znoszą jej zające. –

Dziewczynka wyszła z szafy uśmiechnięta w czapeczce z ptaszkiem, podeszła do stołu, gdzie stał koszyk i złapała za półkolisty uchwyt. - Nie szarp tak – mama poskoczyła, ale nie puściła nic. - Potłuczesz jaja i zgnieciesz szyneczkę, nie mówiąc o kawałku ciasta – -Będę mamusiu ostrożna - dziewczynka poprawiła sukienkę, obciągnęła zarękawki i przyklepała czapeczkę. – Jestem gotowa – powiedziała podskakując w kierunku drzwi. - Jaja potłuczesz – matka załamała ręce – i szynkę pognieciesz, dziewczyno skaranie Boskie – - Jestem gotowa – dziewczynka wybiegła przez uchylone drzwi. - Ucałuj babcię !!! - - To twoja teściowa – odpowiedziała już z oddali. - Lecz także twoja babcia – matka nie dawała za wygraną – bądź dla niej miła-

Dziewczynka jednak ostatnich słów nie dosłyszała, bo właśnie skręciła w wąską ścieżynkę, prowadzącą w kierunku zielonej ściany świerków.

Przemieszczała się skacząc wesoło, robiła miny i wymachiwała koszykiem to w górę, to w dół. Jaja i szyneczka oraz kawałek ciasta też podskakiwały w koszyku i zapewne już dawno by leżały gdzieś na leśnej ścieżynce, ale rozsądna mamusia tak przewiązała serwetki, że tworzyły niezniszczalny kołtun przymocowany do wiklinowych splotów. Dziewczynka mogła więc machać do woli, wywijać i podrzucać, a jaja, szyneczka oraz kawałek ciasta i tak tkwiły na swoim miejscu.

- Hola dzieweczko, gdzie tak spieszysz? – dobiegło z pomiędzy gęstych krzaków. Głos był niski, chrapliwy i niewątpliwie męski. Dziewczynka przerwała podskakiwanie i z zaciekawieniem rozejrzała się po lesie. Niestety, nikogo nie dostrzegła, rozpoczęła więc kolejny szalony taniec mimo wszystko przesuwając się w kierunku dokąd wysłała ją rezolutna mamusia. - Hola dzieweczko – głos odezwał się powtórnie, skrzypiąc jak transmisja ze starej płyty analogowej. Dziewczynka stanęła w rozkroku, potem tupnąwszy nogą pomachała wymiętoszonym koszykiem. - Albo to coś, co mnie zaczepia, ukaże się, albo powiadomię komórką pana leśniczego – zawołała głosem zdecydowanym w kierunku szczególnie zagęszczonych krzaków. – Wprawdzie nie mam komórki, ale mogę lekko oszukiwać – szepnęła do siebie i dodała głośno – Zaczynam wykręcać numer 34 … - Już wychodzę – dobiegł głos zza krzaków – jestem doktorem Wilczurem. Dokąd zmierzasz słoneczko? - Dziewczynka spojrzała w kierunku zwału…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych